To, czy moda jest sztuką, to temat na zupełnie inny, obszerny artykuł. Jednak jedno jest pewne: obie te dziedziny wzajemnie się przenikają i jednej bez drugiej istnieć ciężko. W sztuce również obowiązują trendy – najlepszy dowód, że sztuka współczesna różni się znacznie od renesansowej czy choćby XX-wiecznej. Zaś moda często ze sztuki czerpie. Najchętniej sięga po wzory, często przenosząc je z płótna bezpośrednio na ubrania.

liselotte-marimekko

Wręcz podręcznikowym przykładem jest tu klasyczna sukienka Yves Saint Laurent'a, który przetransformował w sukienkę obraz holenderskiego artysty, Mondriana.

Na tegorocznych pokazach również nie zabrakło inspiracji sztuką. Po wybiegach przechadzały się modelki ubrane w „Słoneczniki” i „Gwiaździstą noc” Van Gogha (Rodarte).

Również sztuka współczesna nie zamyka się w czterech ścianach galerii sztuki, przenosząc się do... galerii handlowych. W tym kontekście słowo „wystawa” nabiera nowego znaczenia. Tak właśnie, za sprawą ubrań, sławę zdobyła Liselotte Watkins – szwedzkiego pochodzenia artystka, która wykształcenie odebrała w The Art Institute w Dallas, USA.

DTrendbilaga10

Jej zachwycające grafiki zdobyły powszechne uznanie dopiero gdy oczarowały nie tylko miłośników sztuki, ale i światowej sławy projektantów. Jej prace można było oglądać w 2008r. W kolekcji Miu Miu.

To było całe cztery lata temu, a więc w zamierzchłych czasach, jednak Liselotte nie pozwala o sobie zapomnieć. Dziś jest znaną artystką rezydującą na stałe w Milanie. Współpracowała z prestiżowymi domami mody, takimi jak Sisley, Roberto Cavalli (kolekcja dla H&M) czy Marrimeko. Jej prace znalazły się na okładkach Vogue, Elle i Glamour.

elle

W 2010r. Rozpoczęła współpracę z marką Oriflame, wypuszczając kolekcję kosmetyków w przepięknych opakowaniach opatrzonych jej pracami i podpisem. Dziś Oriflame wznawia współpracę z Liselotte.

„Moją inspiracją dla kolekcji Anniversary była silna, zdeterminowana i intrygująca kobieta” - mówi o swojej nowej linii w Oriflame sama artystka. Dokładnie takie kobiety są bohaterkami jej prac.

vELVET 2

Patrząc na karierę Liselotte można zadać sobie pytanie: czy więc sztuka mogłaby istnieć bez mody lub moda bez sztuki? To kwestia dyskusyjna, nad którą można by długo dywagować, jednak jedno jest pewne: współpraca wychodzi obu paniom na dobre.

Więcej prac Liselotte Watkins można obejrzeć na stronie: http://www.illustrationdivision.com


Autor: Zuzanna Sołtys