Nic tak nie przyciąga wzroku mężczyzn, jak piękne oczy, hojnie obdarzone długimi, zdrowymi rzęsami. Rzęsy od zawsze są jednym z synonimów zmysłowości oraz kobiecości. Jednak nie każdy miał tyle szczęścia, aby urodzić się z  gęstymi, podkręconymi, zalotnymi rzęsami. Najlepszym wyjściem dla większość kobiet są sztuczne rzęsy, które od kilku lat są stałym wyposażeniem kosmetyczek. Istnieją dwa typy: pierwsze naturalne, których głównym celem jest to aby wyglądały na prawdziwe; drugie to rzęsy, których główną rolą jest podkreślanie, że są one sztuczne. Ta druga grupa cieszy się coraz większą popularnością. Niektóre są zrobione zewłosów, inne z nóżek much. Mogą mieć kształt origami lub świecić za pomocą LEDów. Zebraliśmy dla Was najciekawsze propozycje sztucznych rzęs, które wcale nie udają naturalnych, a wręcz przeciwnie.

Wszystko się zaczęło, gdy Gareth Pugh na swój pokaz promujący kolekcję wiosna / lato 2009 na Paryskim Tygodniu Mody stworzył specjalne rzęsy w postaci origami. Rzęsy były zrobione z biało - czarnego papieru i wyglądały bardzo groteskowo.

Jeżeli mówimy o gadżetach to koniecznie trzeba wspomnieć o Japonii. To właśnie tam Geisha Asobi obcięła sobie włosy, po czym stworzyła z nich bardzo długie sztuczne rzęsy. Jak sądzicie, łatwo w takich rzęsach puścić oczko? Nawet Victor & Rolf postanowili wejść w tą branżę. Wraz z firmą japońską Shu Uemura, zaprojektowali najdłuższe, sztuczne rzęsy. Za 120zl za parę możemy mieć prawdziwy, dramatyczny “look”.

Koreańska projektantka Soomi Park pozazdrościła Japonce i stworzyła świecące rzęsy. Artystka chciała aby światło  mogło zastępować makijaż, biżuterię oraz operacje plastyczne. Całe urządzenie jest wyposażone w żarówki LED, kabelek oraz małą baterię, która jest schowana za uchem. Światło zmienia się wraz z każdym obrotem głowy.

Jeżeli dla Was to nic zaskakującego, to co powiecie na FLYlashes, czyli rzęsy zrobione z nóżek zabitych much? Jessica Harrison zajęła się produkcją tych dziwacznych rzęs po tym jak po długiej nieobecności w domu, znalazła tuzin zdechłych much.