Nagła śmierć Michaela Jacksona wywołała prawdziwą burzę w świecie mediów. Wiele osób było zszokowanych tak nagłym odejściem króla popu. Teraz pojawiają się coraz to nowsze fakty w sprawie nagłego zgonu piosenkarza. Ostatnio stacja ABC pokazała zdjęcia, które zszokowały całe Stany Zjednoczone. Zrobione w 2002 roku ukazują Michaela Jacksona ze strasznymi ranami na nodze. Lekarze sami przyznają, że nigdy niczego takiego nie widzieli. Wiele osób twierdzi, że są to charakterystyczne rany dla choroby vitiligo. Jest to nic innego jak bielactwo nabyte. Żeby tego było mało to nogi Michaela są całe w śladach po igłach. Najwidoczniej piosenkarz, żeby uśmierzyć ból, musiał stosować silne środki przeciwbólowe podawane dożylnie. Co ciekawe jeden z lekarzy twierdzi, że takie rany mogły powstać tylko i wyłącznie przy kontakcie z bardzo silną żrącą substancją! Czyżby Michael Jackson od lat był przez kogoś podtruwany, czy to tylko zbieg okoliczności i niefortunne zdarzenia doprowadziły do jego śmierci? Na to pytanie nie otrzymamy szybko odpowiedzi, ale jedno jest pewne z Michaelem działo się źle i nie otrzymał żadnej pomocy!!!