Przez ostatnie lata panowała moda na lata 80te. Czas odłożyć świecące koszule, gumki frotki i spodnie marmurki. Teraz projektanci mody przenoszą nas w lata 50te. Zaczęło się niewinnie od okularów retro głównie inspirowane tamtymi czasami. Podczas pokazu kolekcji jesień 2010 / zima 2011 Louis Vuitton nic innego nie było oprócz rozkloszowanych spódnic i sukienek midi z podniesioną talią. Marc Jacobs, dyrektor kreatywny francuskiego domy mody, zawsze miał słabość do lat 50tych, jednak w tym roku oszalał na ich punkcie.
Panie powinni być zachwycone nowym trendem, który na pewno utrzyma się przez kilka sezonów. Moda sprzed 60 lat to głownie podkreślona talia, duży dekolt, elegancka kolorystyka (zero jaskrawych kolorów) oraz długość sukienek do kolan.
Tutaj równie ważne jak materiał, krój ubrań są ich dodatki. Do sukienki koniecznie przyda nam się cienki pasek. Spódnica najlepiej wygląda w zestawieniu z cienkim sweterkiem włożonym do środka.
Mała torebka jest obowiązkowa, zarówno kopertówka jak i na małym uchwycie. Styl kuferków jest bardzo mile widziany.
Najlepiej aby włosy były spięte w wygładzony kucyk lub kok. Nadaje to niesamowitej elegancji oraz szyku. Na nogi zakładamy zarówno baletki lub sandałki na obcasie, wszystko w zależności od okazji.
Podkreślone usta na czerwono, oczy muśnięte eyelinierem, kilka bransoletek i jesteśmy gotowe przenieść się w szalone lata początków rock and rolla.
Dita Von Teese jest najlepszym wzorem najnowszego trendu. To jej ukochany styl bez względu na panującą modę. Jest w tym sezonie pokochały go Jessica Alba, Pixie Geldof, Scarlett Johansson, Jennifer Lopez, Kisrten Dunst, Alexa Chung a nawet Eva Mendes.
Jak Wam się podoba taki styl?