Atak mroźnej zimy sprawił zapewne, że przeprosiłyśmy się z grubymi swetrami leżącymi zwykle głęboko na dnie szafy.
Nie zawsze je lubimy, ale w nich też mozemy świetnie i modnie wyglądać. W tym sezonie zrozumieli to także projektanci, bo na wybiegach pojawiło się wyjątkowo dużo "ciepłych" propozycji. 
W tym roku chodzimy głównie w "za dużych" swetrach. Pod tym pojęciem kryją się długie, skrojone jak płaszcze i wiązane w pasie (jak u Blugirl), z obszernym golfem i szerokimi rękawami, jak na pokazie Brioni, czy wreszcie "rozciągniętych" (Dries van Roten). Możemy nosić je jak tuniki: obcisłe, z paskiem podkreślającym talię (Phi) lub luźne (Vivienne Westwood). Swetry ubieramy dosłownie do wszystkiego. Będą świetne zarówno na spacer, do pracy jak i do wieczorowej sukienki (p. Rebecca Taylor).
Najmodniejsze i najciekawsze propozycje to łączenie dzianiny z seksownymi szortami i kozakami za kolano (Giles Deacon) lub zwiewnymi sukienkami (Nicholas K.).

W tym sezonie zasada "za dużo nie znaczy niezdrowo" w dodatkach przekłada się także na szaliki. Nie ograniczamy się już do jednego, zakładamy kilka dużych i długich szali, co nadaje stylizacji charakteru i gwarantuje, że nie zmarzniemy.

O tym ,że by modnie wyglądać, nie musimy marznąć, wiedzą też gwiazdy i noszą długie, ciepłe swetry. Bierzmy z nich przykład