Od premiery the Sims 3 minęły już prawie 2 tygodnie. Każdy kto jest fanem już zagrał kilka razy i wyrobił sobie swoją własną opinię na temat The Sims 3. Jedno jest pewne jest to gra wszech czasów, która zmieniła oblicze wirtualnej rozrywki.
Trzecia część choć wprowadzono wiele ulepszeń to jednak jest podobna do poprzedniczek przede wszystkim jeśli chodzi o fabułę. Znowu tworzymy swoje simy i kierujemy ich życiem. To co mnie zaskoczyło już na samym początku to fakt, iż nie mamy do wyboru trzech dzielnic jak dotychczas ale tylko jedną plus dodatkowe miasto do ściągnięcia. Trochę mnie to zaskoczyło bo myślałam, że od samego początku będzie można zamieszkać z ‘’ufoczłowiekiem’’.  Dużym plusem jest samo tworzenie postaci. Dzięki zaawansowanym opcjom możemy wykreować bohatera bardzo realistycznie wyglądającego. Na dodatek znacząco udoskonalono cechy naszych simów. Nie są to już zwykłe ‘’komputerowe’’ ludziki, ale ‘’żywe postacie’’, które mają takie same cechy jak istoty ludzkie.

Prawdziwa rewolucja zaczyna się, kiedy nasze simy wprowadzają się do domu. O dziwno w żaden sposób nie jesteśmy ograniczeni i bez najmniejszego kłopotu możemy poruszać się po okolicy.  Dzięki temu gra nabiera zupełnie nowego charakteru. Już nie jest tylko symulacją, ale również połączeniem gry przygodowej a RPG.  Dzięki rozległej okolicy możemy prowadzić bogate życie towarzyskie: chodzić do teatru, na mecze czy po prostu iść na siłownię. Co ciekawe również tryb pracy możemy ustawiać na różnym poziomie od leniwego po bardzo intensywny. Przez dodanie większej ilości cech nasze simy stają się dużo bardziej marudne i podobne do normalnego człowieka.  Dlatego też jako gracze stoimy przed większym wyzwaniem zadowolenia naszych simów. Już w wersji podstawowej mamy możliwość zakupienia samochodów czy roweru co w znaczącym stopniu ułatwi nam przemieszczanie się po naszej okolicy.  Zaskoczył mnie również fakt, że gra wbrew pozorom nie ma dużych wymagań systemowych. Na początku zdecydowałam się ją testować na komputerze z kartą grafiki Geoforce 9650 z 1 GB pamięci Ram. Oczywiście gra chodziła bardzo płynnie.  Jednak stwierdziłam, że ponieważ The Sims 3 są skierowane raczej do odbiorców płci pięknej to warto przetestować to na małym laptopie ze zintegrowaną kartą Intel X3100. Ku mojemu zaskoczeniu gra również chodzi płynnie bez najmniejszego zacinania się.

Reasumując
The Sims są hitem wśród gier roku 2009. Jeśli lubisz realistyczne symulacje prawdziwego życia to warto w nią zagrać, gdyż nie będzie można się oderwać od niej przez dłuższy czas. Bogaty wirtualny świat sprawi, że jesteśmy w stanie kształtować zupełnie nowe wirtualne życie.  Jednak na dłuższą metę gra staje się monotonna i dla osób, które cenią sobie akcję i różnorodność oraz logiczne myślenie może okazać się nużąca po bardzo krótkim czasie. Osobiście uważam, że w grę warto zagrać chociażby dla kreowania zupełnie nowego życia opartego na wirtualnych wartościach. Wybór należy do Was!