Sukienki o charakterystycznym deseniu Alexandra McQueena zrobiły się w polskim show biznesie niezwykle popularne. Natalia Lesz na gali Moda i Styl, Kinga Rusin podczas odcinka You Can Dance, Joanna Konorniewska za radą stylistki Polsatu Ani Zeman oraz teraz Natalia Kukulska podczas charytatywnej aukcji na rzecz podopiecznych fundacji Anny Dymnej. Gwiazdy zwariowały na punkcie kolorowych esów-floresów z  kolekcji tragicznie zmarłego projektanta. Moda na te fantazyjne sukienki ze wzorkami opanowała jednak tylko Polskę. Poza Naszym krajem już dawno "atramentowe" kreacje odłożono na bok. Celebrytki już od miesięcy chodzą w kreacjach z wiosna / lato 2011, a my w Polsce nadal tkwimy dwa sezony wcześniej.
Świat Mody jest olbrzymi, projektantów jest jak grzybów po deszczu. Lepiej niż z wyprzedaży kupować tańsze sukienki mniej znanych, bardziej awangardowych projektantów. Czy polskie gwiazdy są aż tak mało kreatywne? Natalia Kukulska, która zawsze miała oryginalny styl teraz jest w jednym worku z Joasią Koroniewską i Kingą Rusin?
Co sądzicie o takim ujednoliconym stylu? Która według Was wygląda najlepiej w sukience McQueena?