Rihanna ma niewątpliwie bardzo oryginalny styl. Piosenkarka jest wyrocznią dla wielu dziewczyn, a najwięksi projektanci to jej bliscy przyjaciele. Na początku jej kariery zaczęło się od dwóch rzeczy: jej wysokiego czoła oraz domniemanego romansu z Jay Z.
Artystka zaczęła coraz bardziej zwracać uwagę co zakłada na siebie. Na wszytskich pokazach mody siada zawsze w pierwszym rzędzie, a charakterystyczne dla niej, to kupowanie najdziwaczniejszych i najbardziej ekstrawaganckich ubrań z całej kolekcji.
Dlatego dla wielu osób jest ikoną mody, dla innych ikoną kiczu.
Na pewno zwraca na siebie uwagę, co powoduje, że znajduje się w czołówce rubryk plotkarskich.
Dziewczyna zawsze lubiała wyzywające stroje, jednak teraz powoli jej styl wiele się nie różni od ekskluzywnych prostytutek.
Sukienka, w której pojawiła się przedwczoraj w Paryżu, zasłaniała oklejone plastrami sutki, jednak dolne partie zostały jakby pozostawione same sobie. Sukienka składała się z poziomych pasów, na przemiennie, czarne oraz półprzeźroczyste, które idealne prześwitywały, pokazując najdokładniejsze elementy ciała Rihanny.
Piosenkarkę nawet nie odstraszyły negatywne opinie na temat jej stroju w Wenecji.
Chciała bowiem wejść do bazyliki Świętego Marka, jednak została cofnięta z progu świątyni. Odmówiono jej wejścia, ponieważ kościoł nie pozwala na roznegliżowane stroje .
Brytyjski The Sun opisuje, że „Mimo to Rihanna bardzo chciała obejrzeć piękną bazylikę. Desperacko zarzuciła na siebie chusty, które miały zakryć jej ramiona, niestety na próżno. Wyglądała raczej, jakby owinęła się dwoma czerwonymi obrusami z pobliskiej restauracji. Do kościoła i tak nie weszła.”

Co Wy sądzicie o stylu Rihanny, kit czy hit?