Wiadomo, że płeć piękna nie zawsze cieszyła się równouprawnieniem w sferze ubioru. Spodnie nosili przede wszystkim mężczyźni, a kobiety skazane były na suknie i spódnice. Dziś mężczyznom dalej pozostały spodnie, a kobiety mogą wybierać ze wszystkich możliwych okryć kończyn dolnych. Tak naprawdę spodnie w XIV wieku były  rajtuzami. Mężczyźni musieli je często zdejmować, więc wymyślono rozporek. Tymczasem kobiety uwolniła ze spódnic Amelia Bloomer, sufrażystka. Początkowo płeć piękna narażona była na kpiny, a kobiety ostatecznie zaczęły nosić spodnie po I wojnie światowej. 
Dzisiaj spodnie stały się ulubionym strojem kobiet. Większość deklaruje, że spódnic nie lubi, a nawet nie zakłada ich nigdy.

Dlaczego dziewczyny nie lubią nosić sukienek i odsłaniać swojej sekretnej broni – nóg? Często problemem jest prawdziwy bądź wymyślony kompleks niezgrabnych nóg, czasem wymówka, że spódnice są niewygodne. Tak naprawdę spódnica ołówek, albo krótka mini jest niezwykle seksowna i wygląda bardzo dobrze na wielu dziewczynach. Jeśli ktoś nie może pochwalić się nienaganną figurą to istnieją spódnice za kolano, lub długie w stylu hippie. Zimą spódnica - bomka wygląda rewelacyjnie z tak modnymi, kolorowymi rajstopami. A lato wręcz trudno wyobrazić sobie bez przewiewnej, lekkiej sukienki. 
Trzeba jednak przyznać, że na najważniejsze okazje kobieta zakłada suknie. Suknia ślubna to jedyna taka suknia w życiu każdej kobiety. Ale np. na sylwestra, wesele, czy imprezę kobiety chętnie zakładają coś krótkiego, bo jednak zdają sobie sprawę jak kobiece nogi działają na mężczyzn. Chodząc po sklepach i oglądając nowe kolekcje każda z nas na pewno znajdzie coś interesującego.

Spódnice są praktycznie we wszystkich kolorach i fasonach. Trzeba przymierzać, sprawdzać i wreszcie próbować je nosić. Nie narzekajmy, że w zimę lub w jesień w rajstopach jest zimno. Grunt to ciepłe, modne kozaczki i cieplejsze rajstopy.  A Wy lubicie nosić spódnice?