Mazda 2 to mały miejski samochodzik, który zrobił na mnie dobre wrażenie, gdy oglądałem go podczas poznańskich targów motoryzacyjnych. Wesoło wyglądające auto może się podobać i gdybym został nagle zbudzony i zapytano by mnie o jakieś fajne autko do miasta, bardzo prawdopodobne, że pomyślałbym właśnie o Mazdzie. 

A teraz Kanadyjczycy przypomnieli mi o tym samochodzie. Już niedługo, na tamtejszym rynku pojawi się limitowana edycja „Dwójki”, nazwana „Yozora”. I powiem wam, że wygląda genialnie.

Bo dzięki licznym zmianom „Dwójka” z uśmiechniętego malucha zmieniła się z w agresywnego, zadziornego hot-hatcha. Czarny połyskujący lakier niczym z Lambo, grill w „plaster miodu” jak z gorącego auta GTI oraz sportowe, 16-calowe felgi sprawiają, że nie sposób nie przejść obok tego auta obojętnie. Co więcej, z przodu namalowano kilkanaście „dwójek”, co może kojarzyć się z „trzema piątkami” znanymi z Subaru Imprezy WRC. O rajdowy charakter auta dbają także tylni spojler, nowa, większa rura wydechowa oraz dyfuzor.

Mniejsze zmiany poczyniono wewnątrz auta. Zegary będą podświetlone na czerwono, a kierownica z trzema ramionami i wieloma przyciskami wygląda jak w większych, sportowych autach. Ostatnią zmiana w stosunku do standardowej „Dwójki”, są limitowane maty podłogowe.

Yozora najprawdopodobniej będzie miała pod maską najmocniejszy montowany w modelu silnik. W tym przypadku jest do 1.5-litrowy, 16-zaworowy motor o mocy 103 KM. Do setki ta wersja przyspiesza w 10.3 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 188 km/h. takie osiągi nie pozwolą na rywalizację z przysłowiowym Golfem GTI, ale jak na miejskie auto, nie jest źle.

W sprzedaży pojawi się ledwie 500 egzemplarzy tej wyjątkowej Mazdy. Biorąc pod uwagę unikalny i wyjątkowy design tego auta, można spodziewać się dużego popytu na ten samochód. A niespełna 20 tyś dolarów to nie tak dużo, jeżeli chodzi o takie auto