Tokio to miasto w którym dotyka nas unikalna różnorodność. Z jednej strony ultranowoczesne technologie, z drugiej konserwatywna kultura i tradycja. Tokio wbrew stereotypom nie jest tak nowoczesne jak Seul czy Dubaj.

Metropolia egzemplifikuje stan duszy japońskiego społeczeństwa, które zdaje się zagubione między rzeczywistością z filmów Anime, kulturą zachodu i własną tożsamością zakorzenioną w historii.

Od niedawna stolica Japonii, jedno z największych miast świata pozwala na chwilę zapomnienia. Wszystko dzięki nowemu centrum termalnemu, w którym znajdziemy liczne sauny, wody termalne i pokoje relaksu. Największe SPA w Japonii stanowi ukojenie dla wiecznie zestresowanych mieszkańców stolicy Kraju Kwitnącej Wiśni.

Thermae-yu to mekka dla zwolenników rozwijającej się globalnie kultury saunowej. Trend jest rozwinięciem typowo japońskich łaźni i niemieckich centrów saunowych, które znamy choćby z bawarskiego Erding pod Monachium. W Polsce przykłady takich miejsc to Termy Białka czy Termy Rzymskie Pałac Saturna w Czeladzi.

Japońskie centrum zaskakuje konserwatywnym designem i rozmiarami. Europejczyków szokują mało kameralne łaźnie parowe, które stanowią swoiste centrum integracji społecznej.

W centrum oprócz licznych saun, łaźni i tepidariów odnajdziemy bar, kawiarnię i restaurację. Obiekt jest czynny codziennie przez 22 godziny. Przerwa odbywa się od 9:00 do 11:00 rano.

Miejsce w którym dotkniemy typowej dla dalekiego wschodu kultury SPA. Pozycja obowiązkowa dla wizytujących stolicę Japonii. Rekomendacja trendz.pl za konsekwentne rozwijanie własnej kultury spędzania czasu wolnego, która jest otwarta na zachodnie trendy saunowe.