Często zanim jeszcze skosztujemy potrawę, sięgamy po solniczkę. Nasze podniebienie lubi słone. Sól poprawia smak wielu potraw. Jedzenie nie solone wydaje się mdłe, bez smaku. Ale sól nie pozostaje obojętna dla naszego organizmu.

Proszę nie solić! Te słowa usłyszał chyba każdy pacjent z nadciśnieniem. Nadmierna ilość soli może nam bowiem poważnie zaszkodzić. Jest przyczyną wielu chorób, jak kamica nerkowa, rak żołądka, powoduje wspomniane już nadciśnienie, miażdżycę, choroby serca, osłabienie kości. Nadwyżka soli w organizmie jest przeszkodą także w dążeniu do smukłej sylwetki, bo zatrzymuje wodę w tkankach. Ile więc solić, by nie przedobrzyć? Niewielka ilość soli nie tylko nam nie zaszkodzi, ale jest wręcz wskazana. Potrzebna jest nam do zachowania równowagi w organizmie, odgrywa dużą rolę w regulowaniu gospodarki wodnej i kwasowo-zasadowej, przydatna jest dla właściwej pracy układu nerwowego i mięśniowego. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca spożycie 5-6 g soli na dobę, to jest tyle, ile zmieści się na łyżeczce do herbaty. Polacy zjadają 3 razy więcej soli niż to potrzebne. Zapominamy, że sól nie znajduje się tylko w solniczce. Jeśli chcemy zdrowo chudnąć i tracić na wadze, powinniśmy zmniejszyć spożywanie soli. Zarówno bowiem nadwaga i otyłość, jak i nadużywanie solniczki, sprzyja nadciśnieniu. Ryzyko jest więc podwójne. 

Jak ograniczyć sól w diecie? Dobrym sposobem jest zastąpienie jej przyprawami i ziołami, jak bazylia, tymianek, imbir, oregano, estragon. Do przygotowania potraw można też używać czosnku, cebuli, chrzanu, kopru – poprawią smak dania. Stopniowo zmniejszając ilość soli, przyzwyczaimy się do nowego smaku. Obniżenie zawartości soli w diecie uzyskamy rezygnując z produktów, które zawierają jej bardzo dużo. Do takich należą przede wszystkim produkty marynowane, kiszone oraz przekąski typu chipsy, paluszki, orzeszki. Źródłem dużej ilości soli są też wędliny, chleb, sery żółte. Można je zastąpić np. twarożkami, czy mięsem przygotowywanym w domu. Ale przede wszystkim nie dosalajmy tego, co mamy na talerzu. Zwłaszcza jeszcze przed ich spróbowaniem