Współcześnie coraz więcej osób cierpi na wady wzroku. Przemęczamy swoje oczy głównie patrzeniem w monitor komputera. Dookoła nas gazety, plakaty, ogłoszenia. Wyostrzamy wzrok i czytamy. Atakują nas soczyste kolory reklam. Poza pracą chcemy żyć aktywnie. Jak sprawnie funkcjonować z krótkowzrocznością, zachowując przy tym swobodę ruchów? Okulary sprawiają wiele problemów: łatwo je zgubić, stłuc, a przede wszystkim dla wielu ludzi są niewygodne. Zamiast nich można nosić soczewki kontaktowe.

Wokół tematu soczewek kontaktowych narosło wiele mitów. Zwolennicy okularów twierdzą, że noszenie soczewek prędzej czy później prowadzi do infekcji oczu. Tak naprawdę wszystko zależy od tego czy przestrzegamy zasad higieny. Z tym wiąże się kolejny quasi-problem – czas, jaki trzeba poświęcić czyszczeniu soczewek. Tak naprawdę soczewki… czyszczą się same! Wystarczy przed snem zanurzyć je w płynie dezynfekującym, a rano są gotowe do ponownego użycia. Jeżeli ktoś ma ochotę, to może kupować soczewki jednorazowe i codziennie zakładać nową parę – obawy co do ich czystości znikają jak ręką odjął. Komedie romantyczne obfitują w sceny gubienia soczewek. Tak naprawdę trzeba się nieźle nagimnastykować, aby soczewka sama wypadła z oka. Jest to wręcz niemożliwe. Mamy również pozytywną wiadomość dla chorujących na astygmatyzm: od kilku lat dostępne są soczewki skierowane dla osób zmagających się z tą wadą wzroku.

Jesteście zapalonymi sportowcami? Badania przeprowadzone dla „Contact Lenses & Sport” wykazały, że 9/10 Europejczyków uprawiających sport widzi w soczewkach ostrzej, niż w okularach. Natomiast ponad 60 % osób korzystających z soczewek twierdzi, że ich noszenie podnosi samoocenę (badania przeprowadzone przez Roper Starch Worldwide).

Brunetka z piwnymi oczami chce stać się ponętną blondynką. Do szczęścia potrzeba jej tylko niebieskich oczu. Teraz to nic prostszego! Istnieją kolorowe soczewki, dzięki którym zmiana koloru oczu na zielony czy niebieski, to żaden problem. Ba! Teraz można mieć oczy czerwone, żółte czy fioletowe. Co kto lubi;)

Chcę być oryginalny. Chcę, by z moich oczu bił blask. Chcę magnetyzować ludzi wzrokiem węża. Kolorowa tęczówka to za mało, chcę mieć oczy w kratkę. Albo w panterkę. Mówisz – masz! Na rynku pojawiły się bardzo finezyjne soczewki, dzięki którym nawet najwybredniejsi będą usatysfakcjonowani. Wzrok bazyliszka, zalotne „diamenciki” wokół tęczówki, ciapki, kratki, kwiatki – to wszystko, a nawet więcej gwarantuje swoim konsumentom współczesny rynek optyczny.

Okulary czy soczewki? Każdy powinien sam podjąć decyzję na co się zdecydować. Warto jednak przeciwdziałać stereotypom, które utrudniają życie. Przecież wynalazki są po to, aby je ułatwiać. Niewątpliwie soczewki kontaktowe to produkt innowacyjny, który zmienił świat niejednej osoby.