Ekologiczna żywność jest wszędzie. Czy rzeczywiście jest ona organic, czy tylko  gadanie? Kupiłam bardzo drogi dżem, który miał być ponoć zdrowy. W domu zobaczyłam na etykiecie skład. Niestety znalazł się jeden barwnik. Z jednej strony to nic, w porównaniu z innymi dżemami organic była oczywista - aby zawierał tylko owoce i odrobinę cukru, czyli takie jak babcia niegdyś robiła.
Sklepy coraz bardziej skupiają swą uwagę do robienia z siebie “Eko” niż rzeczywiście są.

W Londynie właśnie otworzył się nowy sklep Unpackaged, w którym sprzedawane są organiczne produkty, jednak bez żadnego opakowania. Unpackaged, czyli Niezapakowany to rodzaj warzywniaka z nowoczesnym wnętrzem, w którym znajdziemy świeże owoce, warzywa, orzechy oraz  pieczywo. Oczywiście nie mogło zabraknąć oliwy, octu i sporego wyboru win. Wszystko jest niemal identyczne z resztę sklepów Eko, tylko że w tym nic nie będzie zapakowane. Jeżeli sami nie przyniesiemy reklamówki (najlepiej Eko) to będziemy musieli nosić orzechy i owoce w rękach.

Co Wy sądzicie na temat sklepów ze zdrową żywnością? Czy nie lepiej po prostu od czasu do czasu jechać na wieś i wykupić jajka, masło, kurkę, szynkę czy mleko?
Cena 100 razy tańsza, jakość pewnie 200 razy lepsza.