Zapytany o atrakcje miasta, Singapurczyk odpowie Ci bez namysłu, że jedyne, co można tu robić, to pójść do kina i na zakupy. Odpowiedź ta na początku wprawi Cię w osłupienie. W końcu stoisz wśród innowacyjnych, tworzonych na miarę XXI wieku, strzelistych wieżowców, zewsząd otoczony bajecznymi widokami.

Mieszkańcy Singapuru, przyzwyczajeni do luksusowego stylu życia, w tej odpowiedzi mają nieco racji. Do kina możesz na przykład wybrać się, wychodząc z odprawy na singapurskim lotnisku. Najnowocześniejszy port lotniczy świata to jednocześnie ogromne centrum usługowe. Przez terminale Changi przewija się rocznie ok. 53 mln pasażerów. Na lotnisku czeka mnóstwo atrakcji. Znajduje się tu wielki, tropikalny ogród i zjawiskowe motylarium. Zmęczeni po podróży udają się do znajdującego się w jednym z terminali luksusowego spa, po czym zjadają obiad w jednej z kilkudziesięciu restauracji.

Miasto, pełne szklanych drapaczy chmur i eleganckich hoteli, zapiera dech w piersiach. Singapur uważany jest za raj dla zakupoholików, dla mieszkańców zakupy to niemal narodowy sport. Nowoczesne centra handlowe, często skomunikowane ze sobą, dzięki połączeniu ze stacjami metra, są pełne butików i restauracji serwujących dania najwyższej klasy kuchni azjatyckiej. Takich promocji na sushi i tak pysznego sashimi nie zjecie nigdzie indziej. Niektóre z nich są czynne nawet całą dobę. Przez sklepy, w poszukiwaniu ekskluzywnych dodatków, dziennie przewijają się setki tysięcy ludzi.

Najbardziej znana aleja Orchard Road, na której znajduje się kilkanaście butików znanych marek – między innymi Chanel, Louis Vuitton i Prada, rzuci na kolana nawet największych fashion victim. Singapur rzuca wyzwanie najmodniejszym światowym metropoliom. Nowy Jork, Tokio czy Londyn mogą czuć się zagrożone. W końcu to w Azji bije ekonomiczne serce współczesnego świata.
Najbardziej znanym punktem miasta jest kompleks trzech szklanych drapaczy chmur Marine Bay Sand, połączonych platformą na dachu. W wieżowcach znajdują się luksusowy hotel, restauracje, kino i wielkie kasyno, na dachu znajdziemy długi na 150 m basen, którego ściana jest jednocześnie krawędzią budynku. Z tarasu widokowego, umieszczonego na 56 piętrze, rozlega się imponujący widok na miasto.  U stóp wieżowca znajduje się budynek miejskiego Muzeum Sztuki i Nauki w kształcie kwiatu lotosu i  2 pływające pawilony Louis Vuitton i Pangaea Club.
Nocą Singapur objawia turystom swoje drugie oblicze. Stolica zwana miastem Lwa, rozpoczyna prawdziwe życie po zapadnięciu zmroku. Wizytówka imprezowej części metropolii – dzielnica Clarke Quay, pulsuje energią do samego rana. Pełno tu kolorowych knajpek, hipsterskich kawiarni, klubów jazzowych i wieczornych szkół tańca. W pięciu odrestaurowanych magazynach mieści się cały wachlarz alternatywnych klubów muzycznych.

Największym, zorganizowanym z ogromnym rozmachem wydarzeniem są organizowane w Singapurze wyścigi Formuły 1.  Władze miasta na jeden dzień w roku zamykają większość ulic, by mogły nimi, wśród strzelistych wieżowców, przejechać bolidy F1. Wyścig obserwować można z okien przylegających do trasy hoteli. Impreza co roku ściąga do Singapuru kilkadziesiąt tysięcy fanów tej ekskluzywnej dyscypliny sportu.

Singapur to biznesowe, handlowe i w coraz większym stopniu imprezowe centrum Azji. Choć ultranowoczesne, nie jest pozbawione duszy i unikalnego charakteru. Zmęczeni wielkomiejskim trybem życia możemy udać się do licznych parków czy pobliskiej Malezji. Miasto XXI wieku, które zachwyca i nadaje kierunki rozwoju w regionie. Metropolia, która z roku na rok jest coraz bardziej przyjazna mieszkańcom i turystom. Obowiązkowy punkt na mapie dla wszystkich, którzy poszukują inspiracji w azjatyckich metropoliach. Rekomendacja trendz.pl

Więcej na: http://dookolaswiata.gazeta.pl