Witam serdecznie. Tu Sidney Polak.

Od pierwszego wydania mojej debiutanckiej solowej płyty minęło już pięć lat. Bardzo szybko ten czas zleciał. Nie jest łatwo wydać drugą płytę w momencie, kiedy pierwsza spotkała się z tak pozytywnym przyjęciem. Nie przeczę, że dotknął mnie problem wyboru dalszej artystycznej drogi. Ale nie tylko względy artystyczne zaważyły o tej długiej wydawniczej przerwie.  

W międzyczasie zagrałem ze swoim bandem mnóstwo koncertów, praca w moim macierzystym zespole T.Love wrzała na maksa, do tego wypadek narciarski i jeszcze kilka życiowych przygód.

W zasadzie większość piosenek miałem już gotowych jakieś dwa lata temu. Jednak cały czas czekałem na ten najlepszy tekst. Czułem, że nie powiedziałem jeszcze wszystkiego. Teraz, gdy słucham tej płyty jest ona dla mnie logiczną całością. Cyfrowy Styl Życia to album bardzo osobisty, można nawet powiedzieć, że egocentryczny. Nie umiałem znaleźć tematów poza sobą. W piosenkach opisuje dość dokładnie swoje życie, przedstawiam również kilka przemyśleń, na które los otworzył mi oczy, i to nie tylko w kontekście nowych technologii czy internetu. Tytuł potraktowałem dużo szerzej, niż można by było się spodziewać. Ta płyta jest pozytywna, choć już nie tak zabawowa jak poprzednia. Mam wrażenie, że zrozumie ją człowiek w jakimś sensie podobny do mnie, a więc trzydziestoparolatek mieszkający w pędzącym mieście. Żyjący tak jak ja w wielu wymiarach, błąkający się między doczesnością, a pragnieniem "szerszego spojrzenia", hedonizmem a przemyśleniem, poczuciem szczęścia a codziennym szarym niepowodzeniem. Tak mniej więcej wyobrażam sobie mojego odbiorcę. Mam także nadzieję, że gatunkowa wielowątkowość tej płyty nie jest problemem. Cały czas fascynuje mnie łączenie dźwięków z rożnych muzycznych obszarów.

Bardzo się cieszę, że Kasia Nosowska zgodziła się ze mną zaśpiewać piosenkę country, że EastWestRockers fajnie ubarwiło piosenkę Blask, a Iza, szwajcarska przyjaciółka naszego klawiszowca wraz z Pezetem dubowo zakończyła album. Większość muzyki zrobiłem z keyboardzista Michałem Mareckim, o nagranie gitar akustycznych poprosiłem Marcina Majerczyka - ewidentnie jednego z najlepszych gitarzystów akustycznych na co dzień współpracującego z Maryla Rodowicz, chłopaki z T.Love nagrali mi kilka gitar elektrycznych, gitarowe czaki zostały w rękach Siwego, bębny i bity zrobiłem sam albo nagrał je Piotr Pniak. Bardzo przepraszam też swoją narzeczoną, że 4 dni z tygodnia wakacji na Florydzie spędziłem z kubańskimi trębaczami w studio (jak zwykle miało być inaczej:) ). Pojawia się też nowy element - harmonijka ustna zagrana w większości przez niezniszczalnego Tomka Bieleckiego. Większość trudniejszych śladów pomógł mi nagrać Adaś Toczko w swoim studio i Leszek Kamiński w S-4. Lechu także zajął się miksami. 

Dziękuję też niemieckiemu producentowi Krutschowi z ekipy Culcha Candela za bit oraz miks do piosenki Blask, a także za miks Skutera. 

Mam wielka nadzieje ze ludzie, którzy pisali do mnie maile domagając się drugiej płyty wybacza mi tak długie oczekiwanie. Nareszcie z czystym sumieniem mogę ją oddać w ich ręce. Po prostu nie umiem już w niej nic poprawić:).



Serdecznie pozdrawiam, Sidney Polak.