Kolekcja DKNY jesień-zima 2009/2010 jest po prostu genialna!
W każdym projekcie tej marki czuć ducha Nowego Jorku. W tej linii dodatkowo Nowego Jorku sprzed lat…
Niemal słyszę głos Franka Sinatry, śpiewającego o mieście, które nigdy nie śpi. Widzę kobiety z miękkimi lokami, wyrazistymi czerwonym ustami i z cygarniczkami w dłoniach.

Dominują czerwienie, szarości i czerń. Wszystkie elementy niby stonowane, niby  spokojne, niby nie wyróżniające się. Beżowy płaszczyk, czarne rękawiczki, czarne rajstopy, czarny golf. Proste, lecz nie- banalne. W każdym składniku widać nutę ( i to jaką!) oryginalnego, niepowtarzalnego stylu. DKNY ma charakter!
I to on, ten rys nie do podrobienia, emanuje z tych projektów.
Urok i czar lat czterdziestych w wydaniu Manhattan.
Do tego wszystkiego, to klasa i szyk nieprzemijające. Zachwycające zarówno w sezonie 2009/20010, jak i kolejnych.