Włosy po lecie są wysuszone, suche i łamliwe. Na rynku kosmetycznym mamy ogromny wybór drogich odżywek do włosów, które nie zawsze dają zadowalające efekty. Okazuje się jednak, że piękne włosy możemy osiągnąć nie tylko wysokim kosztem. Wystarczy spojrzeć na nasze babcie, które cieszyły się pięknymi fryzurami w czasach, gdy rynek kosmetyczny opierał się głównie o domowe produkty. Piękne gęste włosy znanej polskiej piosenkarki Wioletty Willas też zawdzięczają swoją kondycję, jak się kiedyś sama przyznała, nafcie kosmetycznej. 
Czasem najprostsze rozwiązania są najskuteczniejsze. Jeśli więc masz już dość odżywek, pianek, maseczek regeneracyjnych, serów na zniszczone końcówki i wszystkich produktów, które obciążają włosy, to musisz koniecznie wypróbować naftę. 

Nafta kosmetyczna zapobiega elektryzowaniu włosów, ułatwia rozczesywanie i modelowanie. Zapewnia połysk i puszystość oraz chroni przed łupieżem. Dodając do niej olej rycynowy, żółtko i parę kropli soku z cytryny możemy stworzyć domową maseczkę wzmacniającą. Maseczka taka doskonale regeneruje włosy farbowane i zniszczone. 

Stosowanie nafty jest bardzo łatwe wystarczy na 10 min. przed myciem natrzeć włosy, następnie umyć dokładnie szamponem, czasami czynność trzeba powtórzyć. Producent ostrzega tylko, że u osób wrażliwych może wystąpić zaczerwienienie skóry głowy, jednak zdarza się to bardzo rzadko.

Szczerze polecam naftę kosmetyczną dostępna jest w każdej aptece jej koszt to ok. 5 zł a wydajność bardzo duża. Stosując ją regularnie przed każdym myciem pierwszych zadowalających efektów spodziewać się możemy już po 2-3 tygodniach