Kilka dni temu światowej sławy topmodelka Claudia Schiffer ogłosiła definitywny koniec kariery. Niemka rozstała się na dobre z zawodem w wieku 39 lat. 

Wycofanie się blondwłosej Claudii ze świata mody to koniec pewnej epoki. Schiffer należała do wąskiego grona supermodelek, które przez wiele lat zdołały utrzymać się na topie i długo nie ustępowały młodszej (i niestety .. coraz mniej kobiecej, ale za to coraz chudszej) konkurencji. Oprócz Schiffer do elity należały m.in. Linda Evangelista, Elle Macpherson i Naomi Campbell. To właśnie one zgarniały najlepsze zlecenia, lukratywne kontrakty i .. co tu dużo mówić .. największe pieniądze.

Schiffer reklamowała m. in. produkty L'Oreala, Revlonu. Wystąpiła w kampanii Pepsi. Jej twarz zdobiła ponad 700 okładek. Brała udział we wszystkich liczących się pokazach - Versace, Diora, Dolce & Gabbana, Chanel. W historii domu mody Chanel zapisała się dodatkowo jako najważniejsza modelka w dziejach. Była nie tylko główną gwiazdą pokazów, ale też muzą ekscentrycznego Karla Lagerfelda. Z koleżankami po fachu - Christy Turlington, Elle Macpherson i Naomi Campbell otworzyła dwa lokale o nazwie Fashion Cafe : jeden w Nowym Jorku, drugi w Paryżu.

Czym zajmie się teraz emerytowana modelka ? Przede wszystkim dwójką swoich pociech - 6-letnim Casparem i 5-letnią Clementine. Gwiazda skomentowała swoje pożegnanie z karierą słowami : "Już nigdy nie stanę na wybiegu. I nie będę za tym tęsknić. Teraz nareszcie mogę siedzieć z boku .." Czy aby na pewno Claudia nie zatęskni za blichtrem świata mody ? To pokaże czas ...