Rihanna stała się największym trendsetterem ostatnich miesięcy. Na początku swej kariery miała styl jak większość gwiazd, czyli modnie i seksownie. Jednak artystka zrozumiała, że musi zacząć się wyróżniać. Doskonałym wyborem było szokowanie. Piosenkarka zaczęła się ubierać bardzo śmiało, a przy tym kontrowesyjnie.
Skóra, łańcuchy, przezroczyste bluzki bez staników, bardzo wyoskie szpilki sprawiły, że nastolatki na całym świecie zaczęły ją naśladować.
Dlatego jest ona tak chętnie zapraszana na wszytskie pokazy mody, bowiem to niemal od niej zależy czy kolekcja będzie dobrze się sprzedawała czy nie.
Rihanna potrafi wypromować każdy trend. Kiedy pojawiła się ostatnio na ulicach Nowego Jorku z saszetką Louis Vuitton sprawiła, że teraz ten mało seksowny gadżet znów powrócił do łask.
U nas w Polsce saszetki kojarzą się z czterdziesto letnimi Panami, którzy wyjechali na wakacje życia do Egiptu w białych, grubych skarpetkach i sandałach.
Jednak Rihanna zmieniła wizerunek obciachwej saszetki na gadżet „must have”.

Blado różowa saszetka z powtarzającym się logo LV wygląda ciekawie, natomiast bez pomocy czarnoskórej gwiazdy, na pewno stała by się hitem sezonu.

Jak Wam się podoba saszetka?