Niedawno cała Polska mówiła o wielkich ustach Dody. Piosenkarka nie tylko powiększyła sobie piersi, ale również usta. Jeszcze kilka miesięcy temu wyglądały one zupełnie inaczej, płaskie i małe. Dziś coraz bardziej przypomina Michelle Pfeiffer. Doda nigdy oficjalnie się nie przyznała do jakiejkolwiek operacji. Jednak widząc zdjęcia sprzed kilku lat można stwierdzić, że jej “metamorfoza” jest całkiem spora.

Jednak gdy każdy był zaaferowany sprawą Doroty nikt nie zauważył, że również jej byłej menedżerce, Mai Sablewskiej przybyło troszkę ust.
Maja na początku swej kariery przy Rabczewskiej miała wąskie usta niczym cienka linia. Jednak najwidoczniej postanowiła to zmienić. Na zdjęciach przed i po wydać całkiem dużą różnicę.

Była ona zawsze uważana, za szarą myszkę, która stoi w tle za piosenkarką. To jej przypisuje się zasługę zmiany wizerunku gwiazdy. Natomiast Maja sama sprzed lat nie wyglądała lepiej. Markowe ubrania, sława, pieniądze, powiększone usta. Co jeszcze łączy dwie byłe przyjaciółki, a teraz rywalki?

Jak wiadomo trwają z Mają już rozmowy w sprawie książki o roboczym tytule "Moja praca z Dodą".
“Owszem, takie propozycje się pojawiły, ale na dzień dzisiejszy nie biorę ich pod uwagę" - mówi zapytana przez nas o potwierdzenie tych informacji. Mam ogromny szacunek do Dody i sentyment do relacji zawodowych, jakie nas łączyły przez ostatnie lata.”