Oglądanie telewizji to polski sport narodowy, w którym wypadamy na tle Europy całkiem nieźle. W TV szukamy zarówno informacji, filmu jak i rozrywki. Na rozrywkę kładzie się bardzo duży nacisk. Stąd wysyp rozmaitych programów rozrywkowych oraz teleturniejów. Jednakże gdybyśmy cofnęli się w czasie o jakieś 10-12 lat to z pewnością stwierdzilibyśmy, że jakość tego co było i poziom tego, co jest obecnie to dwa przeciwne bieguny…

W telewizji sprzed kilkunastu lat ważną pozycję zajmowały programy edukacyjne. Podczas oglądania programów naukowych lub teleturniejów, gdzie uczestnik musiał wykazać się nie lada wiedzą można było nauczyć się czegoś nowego. Dziś jakby ten element telewizji publicznej (ale i komercyjnej) jest jakby pomijany. Są kanały, które nadają coś w rodzaju popularnonaukowych programów, ale zgodnie możemy stwierdzić, że to już nie to samo…

Niektórzy z Was pamiętają może „Miliard w rozumie” – tam można było wygrać tytułowy miliard starych złotych, ale pytania były dość szczegółowe. Innym przykładem takiego programu jest „Jeden z dziesięciu” – ten program jeszcze dzielnie trzyma się przy życiu i unowocześnienia wydają się go nie imać (ale to akurat dobrze). No i legendarna ś.p. „Wielka gra”. A dzisiejsze programy? Nawet nie potrafię wspomnieć tytułu jakiegoś teleturnieju, gdzie jest wymagana jakaś specjalistyczna wiedza jak w wyżej wymienionych. Za to popularność zdobywają programy typu „celebryci robią coś tam”. Zamiast możliwości wygrywania pieniędzy, wyciąga się je z kieszeni widzów na SMSy z głosami na ulubioną gwiazdę.

Czy społeczeństwo już nie potrzebuje czegoś takiego, jak rozrywka na poziomie? Sam miałem kilka-kilkanaście lat oglądając dawne teleturnieje – może niewiele z tego rozumiałem ale bawiłem się przy tym o wiele lepiej, niż przy dzisiejszych programach. Ale to już chyba se ne vrati. Dalej możemy karmić dzieci medialną papką z przemocą i bezsensownymi kreskówkami – ale to się kiedyś odbije na społeczeństwie