Jeszcze kilka lat temu każdy uważał, że róż jest wyłącznie zarezerwowany dla kobiet. Od kilku lat jednak mężczyźni zaczynają się przyzwyczajać do koloru „Barbie”. Na pokazach mody coraz więcej widać modeli ubranych na różowo. Tak też jest również na obecny sezon. W sklepach z odzieżą dla panów wszędzie widnieje róż. Jednak po kolekcji Emanuel Ungaro na sezon wiosna / lato 2010 widać, że będzie równie różowo w przyszłym roku.
Odcień koloru przyjmuje różnorodne barwy. Od brzoskwiniowego po bardzo jaskrawy dla pewnych siebie mężczyzn.
Kolekcja, która została pokazana podczas Paryskiego Tygodnia Mody była całkowicie różowa, od stóp po głowę.  Zarówno koszule, krawaty, buty, spodnie, marynarki czy nawet sweterki, nawet sam wybieg dla modeli był w kolorze „pink”.  Jednak nie tylko kolor świadczył o feminizacji męskich strojów. Modele mieli na sobie apaszki ze wzorami roślinnymi oraz kamizelki w grochy.
Kolor jak i niektóre motywy wzornicze uległy przeobrażeniom przez te wszystkie lata. Teraz istnieje przekonanie, że kobiety ubrane na różowo, we wzorki motyli czy roślin to płytkie „panienki”, a mężczyźni w tym samym uchodzą nie tylko za modnych, ale również za męskich.