Duże oczy, duże nosy, duże piersiChiny zdają się być coraz bardziej zafascynowane rozmiarem w momencie, gdy reszta świata stawia na umiar. Prawdziwy boom przeżywają kliniki zajmujące się liftingami powiększającymi klasycznie azjatyckie wąskie oczy, płaskie nosy i skromne kobiece piersi.
Obroty w klinikach plastycznych wzrosły o 40% od początku tego roku z powodu... kryzysu! Połowa zleceń ma związek z pracą. Ludzie chcą lepiej wyglądać, kiedy będą chodzić na kolejne rozmowy kwalifikacyjne.

Rodzice przyprowadzają swoje pociechy na wizyty zaraz po bardzo obleganych egzaminach wstępnych na krajowy uniwersytet.  Rodzice mają nadzieję, że ich dzieci mogą być bardziej konkurencyjne na rynku pracy. Pracodawcy przytakują : "przyjęłabym do pracy ładniejszą pielęgniarkę, gdybym miała do wyboru dwie o takich samych kwalifikacjach".
Dr Liao twierdzi, że rynek operacji plastycznych rozwija się w tempie 15% rocznie od momentu, gdy pięć lat temu nastała moda na takie zabiegi.
W klinice dr Liao najbardziej popularne zabiegi to tzw. operacja podwójnych powiek – która dodaje powiece dodatkową fałdkę, przez co oczy wydają się większe – oraz mostkowanie nosa przy użyciu kawałka żebra.  Azjatom podobają się duże oczy i duże nosy, czyli to, czego nie mają.

Dr Liao pamięta czasy, kiedy operacja plastyczna była ekstrawaganckim wydatkiem dla bogatych. Obecnie uważa, że jest to naturalna konsekwencja rosnącej zamożności. - Kiedy zaspokoi się podstawowe potrzeby – samochód, dom, żywność – co robić z odłożonymi pieniędzmi? Wydawać je na upiększanie!
Przypominam, że Miss Świata w 2007 roku została właśnie Chinka!