Ostatnimi czasy trend pozostawiania samochodów w garażu i przemieszczania się rowerem rozprzestrzenia się bardzo dynamicznie. W dużych miastach zgiełk i brak przestrzeni powoduje, że nie czujemy się komfortowo i szukamy wyjścia z tej sytuacji.

Cóż, najlepszym okazał się rower. Jednak co to za frajda, kiedy każdy ma praktycznie taki sam model. Nie oszukujmy się- liczba modeli rowerów drastycznie różniących się pod względem designu jest bardzo, bardzo mała. To właśnie przyczyniło się do powstania takich konkursów jak np.: Oregon Manifest Constructor's Design Challenge.

Konkurs rozpoczął się pod koniec lutego i teraz, 24. września, wkroczył w ostateczną fazę. W konkursie wzięły udział 34 drużyny składające się zarówno z doświadczonych, najlepszych projektantów z USA, jak i osób zajmujących się produkcją rowerów. Dzięki takiemu połączeniu, projektanci mogli puścić wodze fantazji, a doświadczeni producenci mogli je nieco ostudzić mówiąc, co jest możliwe, praktyczne itp.

Jedyne, co można powiedzieć to to, że finałowe designy są naprawde ciekawe i… świetne. Świeżość spojrzenia na tak ograne narzędzie, jakim jest rower bardzo cieszy. Mam nadzieję, że i Polsce doczekamy się takiego konkursu.