Wielkie, luksusowe marki odzieżowe nie przetrwałyby bez celebrytów. Gwiazdy skupiające na sobie uwagę mediów są ulubioną (zapewne jedną z najliczniejszych) klientelą domów mody. Coraz częściej jednak współpraca przełamuje tradycyjny, ukształtowany przez lata, podział ról. Słynni i stylowi bohaterowie pop kultury wchodzą do pracowni największych domów mody i sami zaczynają projektować.

Po takich duetach jak Kanye West i Louis Vuitton czy Amy Winehouse i Fred Perry przyszedł czas na kolejną medialną kolaborację. W połowie grudnia do butików Emporio Armani zawita linia ubrań zaprojektowana przez Rihannę. Współpraca między włoską marką a charyzmatyczną wokalistką z Barbadosu rozpoczęła się w sposób klasyczny – Rihanna została twarzą aktualnych kampanii reklamowych Armani Jeans oraz Armani Underwear. Współpraca ułożyła się na tyle pomyślnie, że gwiazda z roli twarzy promującej obie linie awansowała na projektantkę.

Kolekcja sygnowana przez Rihannę jest zadziwiająco stonowana i klasyczna, utrzymana w kontekście mody codziennej. Zestaw ubrań składa się z dwóch par obcisłych dżinsów, dwóch T-shirtów, kurtki motocyklowej, płóciennej torby oraz koronkowej bielizny. Kto spodziewał się stylistycznej prowokacji będzie zawiedziony. Kroje i tkaniny są raczej klasyczne, nie raz spotkane na ulicy. Naiwnością byłoby sadzić, że świat mody zwariuje na punkcie projektanckich zdolności Rihanny, ale nie można zapominać o sile obu nazwisk, które na krótką chwilę połączyły się w jednym logo (dla uczczenia swej utalentowanej współpracowniczki marka przykryła charakterystycznego orła wielką literką „R”). Mając takie zaplecze fanów nie martwiłabym się o słupki popytu.

 

Autor: Martyna Wasilewska