Nie minęło wiele czasu od kiedy świat obiegła szokująca wiadomość o tym, że młoda piosenkarka Rihanna została poważnie skatowana przez swojego chłopaka Chrisa Browna. Opinia publiczna mocno potępiła zachowanie rapera, w mediach bojkotowano jego utwory a wiele gwiazd showbiznesu w publicznych wypowiedziach ostro krytykowało to co zrobił. Rihannie natomiast wszyscy współczuli toksycznego związku i cierpienia jakie zafundował jej były chłopak.

Kilka dni temu Brown został skazany przez sąd na karę grzywny i roboty społeczne oraz dostał sądowy zakaz zbliżania się do swojej byłej dziewczyny na odległość mniejszą niż 90 m. 
Jak się jednak okazuje sama Rihanna wcale nie podziela opinii sądu i nie uważa jakoby zakazanie kontaktów było słusznym rozwiązaniem. Media donoszą bowiem, że para zamierza spędzić razem wakacje. Aby ominąć prawo wybiorą się do Meksyku gdyż tam zakaz zbliżania się nie będzie obowiązywał. Czas spędzony razem ma podobno pomóc im wyjaśnić sobie to co się stało.

Pozostaje tylko pytanie czy jest co wyjaśniać. Czy istnieje jakiekolwiek sensowne wytłumaczenie tego że chłopak używa siły fizycznej wobec swojej dziewczyny i katuje ją tak, że ta przez kilka tygodni nie pokazuje się w miejscach publicznych. Rihanna podobno jedynie problem z zaufaniem rodziny i fanów. Nie chce aby osoby które tak mocno wspierały ja w trudnej sytuacji odwróciły się od niej na wieść iż planuje powrót do swojego oprawcy. A co Wy sądzicie o postawie Rihanna? Czy Waszym zdaniem powinna wrócić do Chrisa?