Ekologia jest dziś bardzo modnym tematem. Prawie każdy ma w domu płócienną torbę na zakupy, a niektórzy stawiają pod zlewem trzy kosze na papier, plastik i szkło. Jednak mało kto wpadłby na pomysł, żeby do segregacji odpadów dołożyć domowy recykling. Angielka Jane Parkins o tym pomyślała i stała się znana jako twórca… portretów z odpadów!

51-letnia artystka przez wiele lat pracowała jako pielęgniarka, po czym poświęciła się byciu mamą w pełnym wymiarze. Jej ambicje pozostawały jednak niespełnione, dlatego postanowiła ukończyć College of Art and Technology w Taunton. Tam odrodziło się jej dziecięce uwielbienie do gromadzenia wszelkiego rodzaju drobiazgów i niepotrzebnych nikomu rzeczy. Na ostatnim roku studiów wpadła na pomysł, aby tworzyć biżuterię z materiałów poddawanych recyklingowi. Jej wytwory miały całkiem niezłe wzięcie, ale wciąż odkładała elementy, które były za duże do tworzenia wisiorków i bransoletek. Pewnego dnia Jane Parkins postanowiła spróbować czegoś nowego i tak powstał portret jej przyjaciela, do stworzenia którego użyła odłożonych wcześniej odpadów. Obraz zrobił furorę wśród jej znajomych, którzy bezbłędnie rozpoznawali przedstawioną postać. To zachęciło Angielkę do ponownej próby. Drugi portret przedstawiał już samą królową Elżbietę I, a na kolejne nie trzeba było długo czekać. 

Dziś obrazy są bardzo chętnie wystawiane, a Jane Parkins cały czas pracuje nad kolejnymi. Czasami jej pomysły są wręcz niewiarygodne, jak chociażby nos prezydenta USA Baracka Obamy z zębów rekina i głowy lalki, czy małżowina uszna Nelsona Mandeli ze zgrabnej nóżki Barbie. Takie przedmioty artystka pozyskuje głównie z centrum recyklingu, w pobliżu którego mieszka. Przyglądając się dziełom z bliska można zauważyć, że istotną rolę przy ich powstawaniu grają wszelkiego rodzaju guziki i koraliki, stanowiące zazwyczaj tło obrazów. Obecnie utalentowana Angielka zakończyła właśnie pracę nad portretem piłkarza Davida Beckhama, który w jej kraju bije rekordy popularności. Przyznała, że tym razem zaczęła od nosa, co było bardzo trudne, bo zawsze ma problemy z tą częścią twarzy. W jego „makijażu” znalazły się dwa malutkie plastikowe buty piłkarskie, co jest równie zabawne jak ręce Action Mana w roli nozdrzy Michelle Obamy. Portrety, niezależnie od używanych produktów, zawsze powstają w ten sam sposób: poszczególne elementy są starannie przyklejane w odpowiednie miejsca na zdjęciu znanej osoby, a następnie całość pokrywana jest grubą warstwą bezbarwnego kleju.

Taka pomysłowość w ekologicznej walce o przyszłość jest z pewnością warta uwagi i udowadnia, że dzisiaj już wszystko może być sztuką. Także recykling