Czy wyobrażacie sobie, że w XXI wieku nadal istnieje problem poligamii? I jest on powszechny w kilku kulturach? Dzisiaj w większości krajów cywilizowanych taka procedura jest karalna. W osadach mormońskich, a ściślej w jednym z ich odłamów poligamia to obrzęd religijny, a sami zainteresowani uważają, że atak na nich to prześladowania natury politycznej i brak tolerancji dla wyboru ich stylu życia.

Ranczo "Tęsknota za Syjonem" i jego 700 mieszkańców znaleźli się w centrum uwagi publicznej w 2008 roku, kiedy policja i urzędnicy zabrali stamtąd 439 dzieci.
Skromnie wyglądające kobiety w długich sukniach i mężczyźni we flanelowych koszulach przechadzający się po głównym placu małego teksańskiego miasteczka Eldorado sprawiali wrażenie wyjętych z minionej epoki. Na swym pobliskim rancho hodują owoce w sadach i wytwarzają produkty mleczne, poświęcając życie Bogu i wychowując dzieci tak, by unikać wielu pułapek nowoczesności.
Może to wyglądać na życie proste i niewinne, ale w tych dniach pojawiła się inna interpretacja zachowań mormonów należących do Fundamentalistycznego Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich. Stało się to w prowizorycznej sali sądowej urządzonej w miejscu zgromadzeń mieszkańców Eldorado, gdzie w najbliższych tygodniach kwestionowana będzie poligamia, kluczowa kwestia różniąca tę sektę od głównego nurtu ruchu mormonów. Oskarżyciele twierdzą, że praktyka „duchowego jednoczenia” młodych kobiet z często kilkadziesiąt lat starszymi mężczyznami jest przykrywką dla nadużyć seksualnych i bigamii. Kobiety oddają się wielożeństwu, uznając, że mężczyzna musi mieć kilka żon, by osiągnąć najwyższą formę zbawienia. Przywódca sekty wyznacza także kobiety poszczególnym mężom. W praktyce oznacza to często zamążpójście dziewczynek nawet 12-letnich.

Teraz rozpocznie się proces przeciwko poligamii. „Zwracamy się o uznanie ponad wszelką wątpliwość, że Raymond Merrill Jessop (jeden z filarów sekty) jest winny seksualnego molestowania kobiety, od której jest ponad dwa razy starszy.”- powiedział ławie przysięgłych zastępca prokuratora. 
Aby opłacić doświadczonych adwokatów, w tym weteranów obrony swobód obywatelskich, sekta wykorzystała majątek zgromadzony dzięki prowadzeniu różnych interesów. 10 tysięcy jej wyznawców rozproszonych na Środkowym Zachodzie USA oderwało się od Kościoła mormonów na początku ubiegłego wieku, kiedy odrzucił on poligamię.

Willie Jessop zapytany o praktykę wielożeństwa odpowiada: „To jest sprawa bardzo skomplikowana i bardzo trudna do wyjaśnienia komuś, kto nie jest wyznawcą. W innych religiach jest wiele obyczajów, które mogą mi wydawać się dziwne, ale nie do mnie należy ich osądzanie.”