Riot Pussy to feministki, które grają ostrego punka i walczą o prawa człowieka w Rosji. Rosja to postkolonialny kraj rządzony przez starych agentów KGB, na czele z Towarzyszem Putinem. Putin jest wielbiony przez zachód. To cyniczny, bezwzględny i niezwykle inteligentny polityk. Riot Pussy to prawdziwe bohaterki. Nie jest sztuką walczyć z Putinem w Polsce, będąc chronionym przez demokratyczne, pomimo licznych wad Państwo. Sztuką jest walczyć z aparatem KGB w Rosji, będąc narażonym na realne szykany i zagrożenie życia.

Nadieżda Tolokonnikova, Maria Alekhina i Jekaterina Samutsevich to członkinie Riot Pussy aresztowane przez aparat bezpieki Putina już w marcu 2012 roku. Rosyjski tzw. sąd orzekł, że zespół pozostanie w areszcie aż do 12 stycznia 2013 roku. W rozmowie z brytyjskim Guardian zespół twierdzi, że Putin zaczyna być przestraszony. Rośnie skala oporu społecznego. Wielkie miasta się przebudzają.

Warto dodać, że zespół bohaterskich Rosjanek jest wspierany m.in. przez zespoły Franz Ferdinand i Red Hot Chili Peppers. Również Amnesty International jest zaangażowane w proces wsparcia dla wokalistek.

Czy to koniec największego dyktatora ostatniej dekady ?