Ale dlaczego „Piłkarskich”? Dlatego że tegoroczny Puchar Narodów Afryki pozwala nam na chwilę oderwać się od poukładanej europejskiej piłki. Piłki, pełnej taktyk, analiz, komputerowych symulacji i zawodników którzy grają niemal jak zaprogramowani. „Piłkarskich”, bo to, co na boisku, jest ważniejsze od tego, co poza nim. 

Na boiskach w Angoli piłkarze pokazują nam, że ułańska (o ile w Afryce wiedzą kim byli ułani) fantazja jest ważniejsza od założeń taktycznych. Dzięki temu widzimy w meczu kilkanaście strzałów z przeróżnych pozycji, ekwilibrystyczne rozegrania i komiczne wręcz sytuacje, wynikające z cechy „chcę-ale-nie-umiem” - spotykanej u wielu zawodników. Niejeden mecz tego turnieju jest atrakcyjniejszy od meczy londyńskiej Chelsea, bo zawodnicy ani myślą o twardym bronieniu bramki i grze z kontrataku. Afrykańczycy wolą biec do przodu, starać się dograć do napastników czy uderzyć z ponad 30 metrów. I mimo tego, że ich próby wielokrotnie kończą się tragicznie, zamiast zażenowania, mam na twarzy uśmiech. Bo na boisku widać, że piłkarze strzelają gole dla siebie, kolegów i kibiców, a nie dla kolejnej wypłaty.

Za nami ćwierćfinały, szczęśliwe dla Algierii, Ghany, Egiptu i Nigerii. Niestety, spotkania ¼ finału pokazały że piłka nożna musi rozwijać się wraz z postępem technologicznym. Możliwość oceny sytuacji na boisku poprzez analizę zapisu video sprawiłaby, że dwa spotkania mogłyby skończyć się innym wynikiem. Najpierw, w meczu Wybrzeże Kości Słoniowej- Algieria sędzia nie uznał bramki strzelonej prawidłowo przez WKS w ostatnich minutach dogrywki, przy stanie 3:2 dla Algierii. Gdyby bramka została uznana, najprawdopodobniej bylibyśmy świadkami rzutów karnych. W meczu Egipt- Kamerun sędzia uznał, że piłka po odbiciu od poprzeczki przekroczyła linię bramkową całym obwodem i również w dogrywce, niesłusznie „podarował” Egipcjanom gola na 2:1. Te dwie sytuacje będą długo wspominane i niestety rzucą trochę cienia na cały turniej.

Pamiętajmy jednak, że turniej ma wiele pięknych stron. Warto wspomnieć choćby mecz otwarcie tego turnieju. Angola do 78 minuty prowadziła z Mali 4:0, by w kilkanaście minut dać sobie strzelić 4 gole i ostatecznie zremisować 4:4. Z pucharu sensacyjnie odpadły reprezentacje Mali, Angoli, WKS i Kamerunu ( dwie ostatnie, co prawda, po błędnych decyzjach sędziego). Do turnieju nie zakwalifikowały się mocne reprezentacje Senegalu i RPA. Świadczy to bardzo o wyrównanym poziomie afrykańskiej piłki, więc każdy mecz może skończyć się niespodzianką. A kibice swą pomysłowością w kibicowaniu przebijają europejczyków.

Pozostały półfinały i finały. Warto zwrócić uwagę na ostatnie mecze turnieju zarówno wielkich gwiazd( które może nieco zawodzą) jak i zupełnie nie znanych nam piłkarzy. Turnieju pięknych bramek, kiksów bramkarzy, wyjątkowych kibiców i niestety, kontrowersyjnych decyzji. Ale przede wszystkim, turnieju, czysto piłkarskiego.
Żeby nie było, że jestem gołosłowny, oglądnijcie filmiki!