Relacja z byłymi chłopakami może przybrać trzy formy: całkowitego zerwania znajomości, kontaktu „od święta”, bądź przyjaźni. Każda z tych form kształtuje się naturalnie, w zależności od jakości związku, czy problemów, które były powodem zerwania.

Zastanawiające jest, czy ostatnia z nich- przyjaźń z osobą, z którą łączyło nas uczucie jest w ogóle możliwa. W końcu partnerzy dzielili ze sobą życie na płaszczyźnie nie tylko emocjonalnej, ale także fizycznej. Jak więc przejść z tak wielopłaszczyznowej więzi w relację kumpelską? 
Może się to okazać bardzo trudne. Zawsze w tle będzie istnieć sfera seksualna, wzajemny pociąg. Problemy rozwiązywane w przeszłości wspólnie, piosenki, czy miejsca związane ze wspomnieniami będą zawsze scalać byłych partnerów. Mając to na względzie, czy można mówić tu o przyjaźni? Czy omijając sferę seksualną, ale emocjonalnie będąc cały przy tej osobie jesteśmy w stanie stworzyć nowy związek?
Jest to możliwe jedynie wtedy gdy stworzymy pewien dystans. Przestaniemy traktować byłego chłopaka, jako partnero- przyjaciela, lecz jako zwykłego kolegę, który i tak na zawsze pozostanie nam bliski przez wspólną przeszłość. Budowanie czegoś nowego musi odbywać się na twardym podłożu, utrzymując zaś bliskie kontakty z „byłym” czynimy grunt tylko bardziej śliskim.

Jak w każdej sprawie, także i tutaj należy znaleźć złoty środek. Nigdy nie będziemy w stanie mieć wszystkiego: nowego chłopaka, byłych partnerów, wielkiego grona przyjaciół. Aby jakieś relacje miały wartość trzeba wybierać pomiędzy tymi ważniejszymi, a mniej ważnymi, bo łatwo będzie się w tym mętliku zgubić, ale o wiele trudniej odnaleźć