Amerykanie są dziwni. I dziwnie się bawią. Firma To the Point proponuje naprawdę unikalny sposób spędzenia urlopu. Rejs statkiem u wybrzeżu Somalii, na wodach, naszpikowanych przez piratów. Na pokład luksusowego statku wchodzi się w  w Dżibuti w Zatoce Adeńskiej, blisko ujścia do Morza Czerwonego, a schodzi na ląd w Mombasie w Kenii. Na uczestników czeka siedem dni pełnych wrażeń.

Uczestnicy mają się dobrze bawić. Mogą się wyładować strzelając do atakujących statek piratów. Jeżeli nie masz swojej broni, to nic nie szkodzi, firma To the Point umożliwia wypożyczenie broni rożnego typu i kalibru.  To się nazywa rozrywka!
Uczestnicy byli zachwyceni: „Sześć ataków w 4 dni to więcej niż oczekiwaliśmy. Strąciłem trzech piratów, moja żonka przygwoździła dwóch, a mój 12-letni syn zatopił dwie łodzie pirackie ze swojego działka. Ten wspaniały rejs to idealna rozrywka dla całej rodziny” – Fred D., Cincinnati, Ohio
.
“Piraci 0 : Pasażerowie 32! Warto było popłynąć! Naprawdę gorąco polecam!” – Ben L., Bethesda, Maryland.

“Nie bawiłem się tak dobrze od ostatniego lotu helikopterem w Wietnamie. Nie martwcie się, że piraci was dopadną… nawet nie będą w stanie dostatecznie się zbliżyć. Strzelają jakimś gównem i fatalnie celują” – Dan J. , Denver, Colorado.

Jacyś chętni?