Gdy masz ochotę na szalony shopping to ulice Saint Germain jest najbardziej odpowiednia. 
A Sylwester gdzie? Oczywiście odpowiedź jest prosta.
Corocznie miliony turystów fotografuje się przy Katedrze Notre Dame, wieży Eiffela czy osławionym już Moulin Rouge.
Paryż rozległych bulwarów i sklepów Prady, Diora czy Chanel to dzielnica pierwsza, druga i siódma. A gdy masz ochotę odpocząć po całodniowych eskapadach musisz zagościć w jednym z licznych literackich kawiarni na placu Châtelet.

Tym artykułem, chciałbym wszystkim doradzić jak spędzić niezapomniany czas w stolicy mody.Przede wszystkim podstawowe informacje.
Dwadzieścia dzielnic. Są one oddzielone ruchliwą obwodnicą. Każda z dzielnic jest inna. Każda posiada unikalny klimat.

Przy Champs-Élysées w klubie „Le Queen”, Gween Stefani ma swoją prywatną dyskotekę. Gości tam kilka razy od roku i tańczy wraz z klubowiczami, bez ochroniarzy.

Olbrzymia „Locomotive” to druga oblegana atrakcja nocnego Paryża. 
W „Les Bains” bawimy się w klimatach lat 60. i 70. Wystrój lokalu jest tego dowodem. 
Ale w tym miejscu mówię dość. 

Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że nasz portfel staje się coraz chudszy, zwłaszcza, gdy gościmy we wszystkich omawianych przeze mnie miejscach. Po drugie, Paryż jest tak pięknym miastem, że wystarczy tam być, aby zachłysnąć się świeżym francuskim powietrzem. A w tym wypadku pieniądze są nam bezużyteczne. Wystarczy nacieszyć wzrok blaskiem dobroci jakie możemy spotkać we Francji. 
Możemy na chwilę się zatrzymać i rozejrzeć wokół siebie. A w dynamicznie rozwijającym się mieście znajdziemy to czego nie widać na kartkach pocztowych oraz beznadziejnych przewodnikach. 
Należy jedynie pozwolić, by Paryż zaprowadził nas tam gdzie sam chce. Jaką mamy gwarancję, że tam gdzie przyjdziemy, będzie równie romantycznie i pięknie?
Znam na to pytanie odpowiedź. Dopóki nie zaryzykujemy nie poznamy dobroci tkwiących w nadsekwańskim mieście miłości.