Graficiarstwo, które w początkach swojego rozwoju uznawane było za akt wandalizmu, obecnie częściej traktowane jest, jako rodzaj sztuki. Choć sposoby przekazu ulicznych artystów nadal bywają kontrowersyjne, nie budzą już aż tak skrajnych emocji jak kiedyś.
Pomazane kolorowymi napisami, często o obelżywej treści, pociągi odchodzą w zapomnienie. Sztuka uliczna przechodzi istny renesans, graficiarze zmieniają sfery swoich zainteresowań i sposoby ekspresji. Wypisywanie tekstów na murach budynków jest już nie modne, teraz częściej możemy oglądać replikacje znanych obrazów czy też scenki rodzajowe.

Jakość i poziom ulicznych dzieł też jest coraz wyższy. Graficiarze przestali walczyć z policją, a zaczęli pracować dla dobra ogółu. Tworząc swoje prace po to by poprawić wizerunek starych bloków w dużych miastach. Obecnie dzięki graffiti wiele ponurych blokowisk nabrało oryginalnego i ciekawszego wizerunku, przestało straszyć i a same rysunki nie są już uznawane za akty wandalizmu.
Sztuka uliczna dojrzewa i zaczyna być godna podziwiania. Jednocześnie też inne formy sztuki i artyści zaczynają wystawiać swoje prace poza galeriami na wolnym powietrzu i w miejscach publicznych. Do takich form przekazu należy np. wystawa rzeźb z piasku, na plaży w Gdańsku-Jelitkowie. Prace światowych rzeźbiarzy można podziwiać przez cały lipiec i sierpień, a przedstawiają one najsławniejsze dzieła architektoniczne Gdańska