Kto najsilniej kojarzy wam się z tym czasem? Kogo  można uznać za wzór, kogo można bez obaw naśladować, z czyjego stylu czerpać inspirację?
Księżna Diana!
Monarchini, uwikłana w  intrygi dworu, nieszczęśliwa, oszukiwana, dziś nazywana królową serc…
Jaki był jej styl? Będąc przedstawicielką monarchii panującej musiała trzymać się zasad. Nie mogąc pozwolić sobie na pełną dowolność, akcentami jedynie mogła podkreślić swoje oryginalne modowe ja.
I tak robiła. Klasycznie, z wdziękiem, ale i z lekką fantazją.
Perły, Chanel, Dior- elegancja w najlepszym wydaniu. Nigdy nie nudna. Nieprzemijająca.
Zawsze szpilki, delikatna biżuteria, żakiet i prosta spódnica. Niby bez polotu, zupełnie zwyczajnie, a jednak…