Oto, mroczna, mistyczna, deathmetalowa część Skandynawii wydała na świat potwora. Potwór ten zniszczy Was, wasze buty, wasze drzewa, wasze wiewiórki i wasz asfalt, gdy tylko zignorujecie go choć na chwilę. Sekunda nieuwagi i będzie martwi bardziej, niż kiedykolwiek wcześniej. Oto jeden z samochodów aspirujących do roli Kuby Rozpruwacza XXI wieku- Koenigsegg Agera.

Supersamochód ze Szwecji będzie kolejnym autem, które wzbudzi wiele emocji. Potężny silnik V8 o pojemności 4.7 litra ma generować aż 910 koni mechanicznych, a moment obrotowy wyniesie bajeczne 1100 Nm. Cała ta moc, przy masie zaledwie 1300 kg ma sprawić, że Agera do setki rozpędzi się w 3.1 sekundy, a jego prędkość maksymalna ma przekroczyć 390 km/h. Auto zostanie wyposażone w 19-calowe felgi z przodu i o cal większe z tyłu. By zatrzymać tego potwora, zainstalowano ceramiczne hamulce, których tarcze mają aż 15 cali. Za docisk odpowiadać będą masywne przednie i tylne spoilery, oraz potężne dyfuzory, miedzy którymi umieszczono wielką końcówkę układu wydechowego, przypominającą wydech z CCX. W pokonywaniu zakrętów „bokiem” pomogą zaawansowane elektroniczne układy wspomagania trakcji, ze szperą na czele. Karoseria pełna przetłoczeń nadających autu niesamowicie agresywny, sportowy wygląd, została wykonana z włókna węglowego, a zawieszenie powstało z aluminium dzięki czemu masa auta jest tak niska. Dwumiejscowe auto otrzymało, charakterystyczną dla Koenigsegga, jedną wycieraczkę, dzielącą szybę na pół. Również wnętrze auta jest utrzymane w sportowym charakterze. Kierowca i pasażer będą przypięci do sportowych foteli wielopunktowymi pasami, a za kierownicą znajdą się łopatki do zmiany przełożeń skrzyni biegów, znane min. z Formuły 1.

Nowy, piękny Koenigsegg sylwetką przypomina CCX’a, ale na pierwszy rzut oka dostrzegamy kilka subtelnych różnic, takich jak nowe lampy z diodami LED czy zmieniona linia maski. Auto będzie produkowane rocznie w 16-20 egzemplarzach, których cena nie została podana. Oczywiście, nie będzie to cena przyswajalna dla „normalnych” ludzi. Auto niedawno zadebiutowało w Genewie i cieszyło się wielka popularnością, bo nie ma co liczyć na to, ze Agerę będzie można na co dzień oglądać na drogach