Oprócz tego, że pięknie wyglądają w przyrodzie, kasztany królują również w modzie – coraz więcej kobiet o tej porze roku farbuje włosy na głęboki brąz i wybiera ubrania w tym odcieniu. Natomiast nasi zachodni przyjaciele w okresie jesienno - zimowym kasztany po prostu jedzą, najlepiej na gorąco.

Kasztany jadalne (Castanea sativa) rosną na południu Europy w basenie Morza Śródziemnego, na Kaukazie i w Azji Mniejszej. Przed wiekami, dziko rosnące drzewa z kasztanami jadalnymi pomagały przetrwać chude lata. Dziś stanowią ciepłą przekąskę serwowaną do lampki wina, a ponadto są popularnym dodatkiem do sosów, nadzienia do drobiu, np. świątecznego indyka. W smaku przypominają ziemniaki, wyróżniają się lekko orzechowym smakiem i miękkim miąższem. Mają jednak więcej skrobi od tradycyjnych ziemniaków, ponadto zawierają dobroczynne minerały, witaminy i tłuszcze. W europejskich miastach, jak Paryż czy Barcelona, można ich spróbować kupując porcję pieczonych kasztanów od ulicznego sprzedawcy. Odwiedzając francuską stolicę, każdy powinien spróbować kasztanów na Placu Pigalle, który słynie z tego właśnie przysmaku. Przebywając w tym pięknym mieście, można skosztować również naleśników z kremem kasztanowym oraz innych słodkich przysmaków z kasztanami w roli głównej.

W Polsce coraz częściej można spotkać importowane kasztany w supermarketach. Trzeba jednak uważać, żeby nie trafić na te zeszłoroczne. Można przygotować je samodzielnie, w piekarniku rozgrzanym do 200 st. C, ale wyśmienicie smakują również podane prosto z grilla lub pieczone w kominku. Przed pieczeniem należy naciąć każdą sztukę u góry, a po 20 – 30 minutach pieczenia w piekarniku lub na grillu, sprawdzić czy kasztan jest odpowiednio miękki. Przed podaniem należy obrać je ze skorupki i gorzkiej zamszowej skórki. Takie kasztany to doskonały dodatek do lampki wina, zwłaszcza w jesienne, chłodne wieczory.

Autor: Sophie