Mało kto cieszy się, gdy musi zostawić swoje auto w serwisie. Niewielu, gdy już dojdzie do takiej sytuacji, otrzyma auto zastępcze. Oczywiście, klienci Maserati muszą być traktowani z honorami, więc włoska marka musi zapewnić swoim klientom jakiś środek lokomocji, gdy ich auto będzie serwisowane. 

Jeżeli posiadasz Forda Mondeo i serwisujesz auto w autoryzowanym serwisie, być może otrzymasz, jako auto zastępcze, jakiś mniejszy model, powiedzmy, Fiestę. Właściciel Octavii dostanie Fabię. A co, w takim razie, może zaoferować Maserati? Włosi produkują zaledwie dwa modele, które są luksusowymi superautami. Nie mogą sobie pozwolić na to, by ich klienci otrzymali, jako samochód zastępczy, takie same auto jakim przyjechali do serwisu, bo Maserati po prostu na to nie stać. Dlatego, postanowili zamówić 100 egzemplarzy specjalnej wersji Alfy Romeo MiTo.
Specjalna Alfa będzie wyjątkowa. Po pierwsze, dostanie turbodoładowany silnik o pojemności 1.4litra o mocy 170 koni mechanicznych. Po drugie, stabilność na drodze zapewni system dynamicznie reagującego zawieszenia, dostosowujący się do wymagań kierowcy oraz warunków na drodze. Po trzecie, karoseria będzie w kolorze wyjątkowym, niespotykanym w innych Alfach, szykownie i pięknie nazwanym przez Włochów- „Blu Oceano Maserati"(po ludzku- niebieski). Po czwarte, ta sama karoseria będzie ozdobiona spoilerem, agresywnymi zderzakami, biksenonowymi reflektorami a wszystko to osiądzie na kołach które dostaną 18calowe alufelgi. Po piąte, wnętrze, chłodzone przez dwustrefową klimatyzację, będzie obszyte skórą, a smaczku dodadzą tabliczka na desce rozdzielczej ze słowami „Limited Edition” oraz aluminiowe listwy progowe z napisem "Alfa Romeo for Maserati". Po szóste i ostatnie, MiTo to włoskie auto, więc tak, jak stojące w warsztacie GranTurismo czy Quattroporte, będzie miało duszę.

Właśnie wymieniłem sześć powodów, dla których niejeden właściciel auta z Modeny (tejże samej, w której produkuje się Ferrari), sam poprzecina jakieś kabelki, by jego samochód trafił do serwisu. Bo wystarczą dwa czy trzy precyzyjne cięcia nożem, by na kilka dni stać się kierowcą niesamowicie wyglądającego autka, które nie dość, że piękne, ma w sobie dużą moc. Wydawać by się mogło, że nie będzie na świecie ludzi cieszących się z awarii swoich aut. Maserati to zmieniło