Tylko do soboty można było oglądać fotoobrazy Sebastiana Skalskiego w warszawskim SH Studio. Znany fotograf gwiazd przeniósł na płótno wizerunki celebrytów, ale też osób prywatnych.

Każdy może mieć swoje 15 minut sławy – to motto zaczerpnięte od Andy’ego Warhola przyświeca Sebastianowi Skalskiemu. Fotograf tworzy w duchu pop-artu - drukuje wykonane przez siebie zdjęcia na dużych rozmiarów płótnach, a następnie przerabia je przy użyciu farb. Powstają portrety utrzymane w mocnych, wyrazistych odcieniach. Bohaterem jego prac może być każdy, kto tylko ma na to ochotę.

Na wystawie w SH Studio oprócz prac artysty prezentowane były także lampy jego nowej designerskiej marki - S by Skalski. To nie przypadek, że tego rodzaju obiekty towarzyszą pokazowi obrazów. SH Studio jest miejscem, które łączy design i sztukę we wnętrzach. Jako pracownia projektowania i salon wyposażenia wnętrz niejednokrotnie gościła artystów na organizowanych przez siebie wernisażach.