Wielu narzeka na polskie kino. Mówi się, że jest za ciężkie, źle zrobione i tanie. Nie zgodzę się z takim myśleniem. Owszem zdarzają się filmy płytkie i beznadziejne jak w każdym kinie. Jednak polska kinematografia przepełniona jest dobrymi produkcjami. Nasze rodzime kino wbij się w pamięć. Porusza do głębi. Wystarczy wymienić takie filmy jak Plac Zbawiciela, Jasne Błękitne okna czy Podróże Cafe. Sam Dekalog Kieślowskiego jest klasyką. To filmy o prostych ludziach, o codziennych sytuacjach. Szokujące i pozostające z nami na zawsze. Ciężkie – jak mówią i zdecydowanie nie głupio amerykańskie. Osobiście przekułabym tę cechę polskiego kona to na plus.

Skąd tyle negatywnych opinii na temat polskiej kinematografii? Wydaje mi się, że może Polskie filmy bywają dla niektórych zbyt ambitne. Mocne nie do zniesienia. Być może właśnie dlatego, że ukazują rzeczywistość. Nasze rodzime realia. Mówi się, że prawda w oczy kole. Jednak prawda w polskich filmach często pozostawia nadzieję na poprawę losu. Napełnia też otuchą i wiarą w ludzi. Prostą i nieskomplikowaną. Taką, którą ja osobiście cenię ponad wszystko. A Wy co myślicie o polskim kinie?