W ciągu ostatnich tygodni przez nas kraj przetoczyła się fala powodziowa, z której tragicznymi efektami mieszkańcy zatopionych terenów zmagają się do dziś i zapewne jeszcze długo będą to robić. W związku z tym wiele osób i instytucji zaoferowało różne sposoby pomocy poszkodowanym w tragedii ludziom. Z ciekawą inicjatywą takiej pomocy wyszedł Hirek Wrona, dziennikarz muzyczny i właściciel wytworni płytowej Pink Crow Records. Zaproponował on zrealizowanie koncertu charytatywnego na rzecz powodzian jednak jego wykonanie pochłonęłoby ogromne ilości pieniędzy. W związku z tym zdecydował się na propozycję innej formy realizacji tego pomysłu, a mianowicie busking czyli akustyczne granie muzyki na ulicy, w parku czy w innym publicznym miejscu.

Tego typu forma występów jest niezwykle popularna na całym świecie, a wielu uznanych artystów tak polskich jak i zagranicznych na jakimś etapie swojego artystycznego życia w ten sposób się realizowało muzycznie, a w niektórych przypadkach trwa to nadal. 
Hirek Wrona zaproponował, aby 14-ego Czerwca o godzinie 18.00 na ulice polskich miast wyszli muzycy i po prostu grali zbierając pieniądze do futerałów czy kapeluszy, a potem przeznaczyli je na pomoc powodzianom. Jest to pomysł interesujący i z całą pewnością niekonwencjonalny, ale historia sympatii przechodniów do ulicznego grania muzyki pokazuje, że może on odnieść duży sukces