Sytuacja Romana Polańskiego nie wygląda ciekawie. Przede wszystkim uważam, że za swoje czyny powinien ''zapłacić'' jak przeciętny Kowalski. W końcu wydarzenie z 1978 roku nie było przypadkowe. Reżyser działał z zamierzonym celem. Specjalnie upił małą dziewczynkę a potem dobrał się do niej. Kilka dni temu został złapany w Szwajcarii. Wzbudziło to prawdziwą falę różnorodnych emocji. Część osób uważa, że nie ma potrzeby rozdrapywania spraw, które miały miejsce 31 lat temu. W końcu to powinien wtedy zostać zaaresztowany. Inni twierdzą, że nie powinno się poruszać tej sprawy. W końcu jako 76 latek jest całkowicie nie groźny. Po stronie Romana Polańskiego stoi rząd polski, francuski i opinia publiczna Szwajcarii. Wg najnowszych doniesień Roman Polański na wniosek ekstradycyjny będzie czekać w areszcie domowym. A wszystko przez wielbiciela kina, który wiedział dokłanie kiedy Roman Poalański przyleci do Szwajcarii i na które lotnisko. Jak podaje dziennik.pl rząd Szwajcarski nie może zaprzeczyć informacji o policjancie, który podał dokładne informacje na temat Romana Polańskiego.

Jednak jeśli prawnicy reżysera będą skuteczni to sprawa nigdy nie zostanie rozwiązana. Proces taki może ciągnąć się latami. Do Szwajcarii Polański przyleciał odebrać nagrodę za całokształt twórczości. Jak widać jego podróż, zakończyła się więzieniem. A jak Wy myślicie jaki będzie finał całej sprawy?