Jeśli istnieje jakaś siła, która przemawia za najnowszym modelem Volvo, to z pewnością jest to siła bezpieczeństwa. W czasach, gdy pozostałe koncerny samochodowe oszczędzają na tak ważnym przecież priorytecie, jakim jest bezpieczne poruszanie się po drodze – marka Volvo nie zwalnia tempa. Zaprezentowany na targach w Genewie nowiutki model Volvo - V40 to cud techniki, porównywalny jedynie z najnowocześniejszymi urządzeniami Apple’a.

Volvo

Już w 1944 Szwedzi zastosowali w swoich pojazdach laminowaną przednią szybę, która po zderzeniu rozpadała się na małe kawałeczki, co ograniczało do minimum zagrożenie związane z wypadkiem. W 1958 zastosowano zaś trzypunktowe pasy bezpieczeństwa, a w następnych latach wprowadzono czujniki informujące o niezapięciu tychże pasów. Ale dość historii.

Volvo-bezpieczeństwo

Zadawać by się mogło, że naczelnym hasłem marki Volvo jest: „Jestem bezpieczny. Jestem Twój”, a teraz, do grona inteligentnych rozwiązań tego 5-cio drzwiowego hatchbacka dołączyły zewnętrzne poduszki powietrzne, chroniące pieszych przed zderzeniem. Urządzenie to działa się dzięki wmontowanemu systemowi „Pedestrian Detection” (wykrywania pieszych), który „skanuje” wszystko to, co znajduje się przed nim.

Tył Volvo

Gdy „wykryje” pieszego, najpierw uruchamia alarm, jednak gdy ten zadziała zbyt późno, a zderzenie jest nieuniknione, w ułamku sekundy uruchamiają się poduszki zewnętrzne, które ukryte są pod maską, na wysokości dysz spryskiwaczy.

wnętrze samochodu

Jeśli chodzi o rozwiązanie technologiczne, to nie jest ono niczym nowym, bowiem urządzenie to działa na podobnych zasadach, jakie są w wstanie wdrożyć konstruktorzy innych marek. Można powiedzieć, że nawet sam pomysł nie jest odkrywczy, ponieważ podobne pomysły zastosowała Toyota, a także Brytyjczycy.

Volvo- całość

Czemu więc poduszki powietrzne w Volvo V40 robią takie wrażenie? Z punktu widzenia mężczyzn, to ważny element konstrukcji samochodu (stworzony przecież z myślą o bezpieczeństwie całych rodzin), a także kolejny pretekst do rozmów na temat rozwiązań technologicznych koncernów samochodowych i przerzucania się fachową terminologią.

 

Dla kobiet to gadżet, którym mogą pochwalić mężczyźni, za który trzeba dodatkowo zapłacić, ale równie ważny jak fotelik dla dziecka w samochodzie.

Jakkolwiek byśmy nie odbierali wdrażania nowych systemów bezpieczeństwa w samochodach, tym razem. Bezpieczeństwo – bez względu na płeć – ma jedno imię. Volvo.

 

Autor: Dorota Bednarek