Tylko jaki? Co bierzemy pod uwagę nasze umiejętności, nasze chęci, przewidywane efekty. A jakby tak szeregować dyscypliny sportu pod względem stroju? Bo zupełnie inaczej jest robić coś, mając świadomość, że wyglądamy przy tym fantastycznie (albo chociaż dobrze…). Motywacja wzrasta i energii przybywa.
Zastanówmy się więc, jaka dziedzina oferuje najbardziej twarzowe stroje. I ich największą różnorodność.
Kolarstwo odpada- obcisłe świecące legginsy do kolana nie na każdego pasują. Pływanie, jeśli ma się świetną figurę, zapewnia od groma możliwości. Jednak to kryterium „świetnej figury” zawęża nam nieco wybór.
Idealna wydaje się joga. Wąskie spodnie, dopasowane do figury, pudrowe, delikatne kolory. Kobiece, twarzowe i wygodne. Wszystko, co potrzebne.