Po pierwsze dlatego, że za pomocą nowatorskich metod z ludzkich zwłok von Hagens tworzy rzeźby. Po drugie dlatego, że jest on Niemcem. Pochodzenie von Hagensa oraz jego działalność wywołało skojarzenia z latami II wojny światowej i eksperymentami na ludziach, prowadzonymi w tamtych czasach przez Niemców. Według autora jego prace mają zwracać uwagę na piękno ludzkiego ciała, ukazywać je w sposób naukowy. W Polsce wystawa twórcy miała więcej przeciwników niż zwolenników. Von Hagens starał się także o możliwość preparowania zwłok w naszym kraju, jednak nie udzielono mu na to zgody.
Mimo krytyki autora, wystawa pt. „Plastynacje” odbyła się w naszej stolicy. Co więcej, zgłosili się chętni, którzy po śmierci chcą zostać dziełem twórcy. Ponadto w naszym kraju powstały podobne wystawy. Co prawda nie stworzone z ludzkich zwłok, ale przypominające dzieła von Hugensa. Chociażby ostatnia wystawa w gdańskim klubie ŻAK. Oto zdjęcia z obu wydarzeń: