Amerykańska fotograf, Annie Leibovitz jest jedną z najsłynniejszych portrecistek na świecie. Wśród fotografowanych przez nią osób znalazły się takie gwiazdy jak Michael Jackson, Meryl Streep, John Lennon i Yoko Ono.

Annie Leibovitz postanowiła stworzyć coś zupełnie innego niż dotychczasowe portrety sławnych ludzi. Udała się w niezwykłą podróż do miejsc, które miały dla niej szczególne znaczenie. Tak powstał wyjątkowy album ze zdjęciami, bez modelek, celebrytów i VIP-ów.

Pomysł na książkę „Pilgrimage” (Pielgrzymka) powstał kilka lat temu, kiedy artystka zmagała się z problemami finansowymi. Spędzała wówczas długie, wyczerpujące miesiące na spotkaniach z prawnikami i księgowymi. Jej córki nie były z tego zadowolone i domagały się, żeby Annie spędzała więcej czasu z nimi. Leibovitz odłożyła na jakiś czas obowiązki w pracy i postanowiła udać w podróż, aby odkryć miejsca, które były dla niej intrygujące i inspirujące. Tak powstał album „Pilgrimage”. Leibovitz udała się do domu Virginii Woolf, sfotografowała  biurko przy którym powstawały jej dzieła oraz rzekę, w której pisarka się utopiła. Wśród fotografii znajduje się też zdjęcie kanapy, na której przesiadywali pacjenci Freud’a oraz kapelusz i rękawiczki Abrahama Lincolna, które nosił w kieszeni w chwili, gdy został zastrzelony.

Tworząc album „Pilgrimage” Annie Leibovitz chciała skupić się na procesie twórczym.

Talent to coś co może posiadać każdy. Może odejść, dlatego trzeba go pielęgnować, zająć się nim. „Pilgrimage” jest dla mnie pewnym ćwiczeniem, sposobem aby całkowicie wyrazić siebie.” – tłumaczy sama autorka. Zdjęcia pochodzące z albumu można było podziwiać na wystawie w  Nowym Jorku, a niebawem zawisną na ścianach galerii w Waszyngtonie.

Autor: Sophie