Mikhail Prokhorov, jest teraz nie tylko biznesmenem, właścicielem drużyny piłkarskiej ale teraz również współtwórcą pierwszego rosyjskiego hybrydowego samochodu. Oligarcha został w 2009 roku uznany przez Forbesa za najbogatszego Rosjanina, z majątkiem przekraczającym 9,5 miliarda dolarów. Zainwestował on w projekt ponad 210 milionów dolarów, który jeszcze nie ma swojej nazwy, dlatego roboczo każdy mówi on nim „samochód miejski”.
Zielona maszyna ma kosztować około 37 tysięcy złoty i być przeznaczona głównie na rynek rosyjski. Samochód będzie miał po jednym silniku elektrycznym podpiętym do każdego koła. Miejsca ma być podobno tyle, ile w MINI Cooper. Samochód hybrydowy jest połączeniem auta benzynowego i elektrycznego, o zużyciu paliwa około 4 litrów na 100 km/h.
Design samochodu jest bardzo prosty, bez żadnych większych nowości. Jedyne co może odstraszać do dwukolorowy lakier, który nie prezentuje się dobrze na samochodzie.
Jak Wam się podoba „samochód miejski”?