Możesz uwielbiać zimę i tęsknić za białym puchem, ale twoja skóra zazwyczaj jest zdecydowanie odmiennego zdania. W jakich przypadkach należy szczególnie zadbać o pielęgnację zimą? Co wolno, a czego lepiej nie robić?


Krem nawilżający, czy jakiś inny?

Każdy rodzaj skóry inaczej reaguje na niską temperaturę. Zdecydowanie lepiej radzi sobie cera tłusta, mieszana i normalna. W tym przypadku może wystarczyć ten sam co zwykle krem nawilżający np. Garnier. W przypadku cery suchej zdecydowanie lepiej zaopatrzyć się w bogatszy krem ochronny np. półtłusty. Pamiętać należy, że kremy nawilżające w dużym stopniu składają się z wody. W związku z tym raczej nie są polecane nawet dla cery tłustej na silne mrozy, choć wszystko zależy przede wszystkim od ich konsystencji.

Malować się, czy nie?

Wystarczy się chwilkę zastanowić nad tym, co lepiej chroni – jedna warstwa, czy np. trzy? Jeśli do odpowiedniego kremu dodamy podkład (najlepiej kremowy) i puder, mamy dodatkowe warstwy chroniące skórę przed zimnem i wiatrem. Uważać należy na makijaż ust. Pomadki o przedłużonej trwałości to nie najlepszy pomysł. Lepsze będą bogate błyszczyki, kremowe pomadki lub balsamy ochronne (uwaga na zawartość wody!).

Coś ekstra na narty?

Śnieg działa tak, jak woda latem – odbija promienie słoneczne, przez co atakują nas z dwóch stron. Dodatkowo w górach oddziaływanie słońca jest bardziej intensywne. Idealną ochronę przed zimnem stanowią kremy tłuste i półtłuste. Jeśli jednak wybieramy się na narty w Alpy i nie chcemy potem wrócić do pracy z dziwnie opaloną buzią niezbędny będzie również krem z filtrem, najwyższym jaki jest dostępny na rynku.

Przesuszona skóra w zimie?

Ogrzewanie w domu, samochodzie, miejscu pracy czy hipermarketach może doprowadzić do wysuszenia skóry bez względu na jej rodzaj. W uchronieniu się przed tym pomogą silnie nawilżające kremy stosowane na noc oraz różnego rodzaju maseczki regenerująco-nawilżające.  W domu możemy spróbować ciepłe i suche powietrze nawilżyć. Pomoże to nie tylko skórze, ale i drogom oddechowym.


Gotowa na wiosnę


Nie da się uciec przed zimowymi warunkami atmosferycznymi i wszechobecną klimatyzacją. Ale jak zaznaczono powyżej, wystarczy naprawdę tylko trochę solidniej przyłożyć się do codziennej pielęgnacji skóry zimą, a wiosny nie przywitamy z cerą suchą, szarą i zmęczoną.