Potknąć się czasem czy upaść to nic strasznego. Zwłaszcza kiedy ma się na sobie niebotycznie wysokie obcasy. Problem pojawia się dopiero wówczas, gdy znajdujemy się na wybiegu i zwrócone są na nas kamery i uwaga widzów. Tylko druga kobieta może zrozumieć, jak trudno jest przejść się tanecznym krokiem po wąskim pasie, mając na stopach pierwszy raz założone szpilki.

Na pokazie kolekcji Toni Maticevski panowała naprawdę super atmosfera i wszystko byłoby tak ja na tego typu imprezach… gdyby nie… bardzo błyszczący, wyjątkowo śliski wybieg ze schodami. Modelki natomiast nosiły ekstremalnie wysokie obcasy na smukłych, plecionych platformach. Nie było więc pytania, czy któraś z modelek upadnie, ale kiedy to nastąpi.

Jak się jednak okazało, padać też trzeba umieć i dodatkowo wiedzieć, kto wtedy będzie nam robił zdjęcia. W tym przypadku fotograf William West z Getty Images okazał się geniuszem i za złapane ujęcia należy mu się Nagroda Pulitzera. Prawdę mówiąc, dopiero na zdjęciach z upadającą modelką można zobaczyć, jak pięknie wyglądają prezentowane ubrania. Trzepot falban i delikatnego tiulu ułożyły się fantastycznie wokół nóg dziewczyny. Modelka nie przejęła się niekomfortową sytuacją, śmiejąc się z całego zdarzenia. Wszystko dobre, co się dobrze kończy. Oby tylko nie zaczął się trend na upadanie !!!